Nasz ślub

Witam kochane,



dzisiaj ślubny post... Każda z nas marzy o tym dniu i wyobraża sobie ,że to będzie najpiękniejszy dzien w ich życiu. Muszę się z tym zgodzić całkowicie ,to było największe wydarzenie mojego życia,pełne radości ,miłości i wzruszeń. Ślub odbył się 23.06 tego roku- pogoda była cudowna ,od rana świeciło słońce,a ja wciąż się uśmiechałam ( popłakałam się tylko ,kiedy fryzura się rozpadła,ponieważ mam bardzo sztywne ,ciężkie włosy) Wyglądałam jak postać z kreskówki ,łzy płynęły mi poziomo ,jak w mandze hehe. Trwało to kilka minut , szybko temu zaradzono :) Dziewczyny , życzę każdej z Was pięknych marzeń o tym dniu,a co najważniejsze ,kiedy już nadejdzie ,żeby był jak z marzeń :) Jak wspominałam w pierwszym poście jestem poważnie chora,ale jak widzicie nie poddaje się jej (nawet chyba się już z tą chorobą zaprzyjaźniłam) Nic nie jest w stanie powstrzymać marzeń i miłości . Dzień naszego ślubu był bajeczny i pełen radości. Nie pozwólcie ,żeby coś was zatrzymało.Zawsze miejcie odwagę i siłę iść do przodu i spełniać swoje marzenia 















































Sukienka była prosta,bez koła,halek.zbędnych falbanek. Czuję się najlepiej w prostych ,skormnych rzeczach.Wybrałam  ascetyczną fryzurkę francuski warkocz,małe kolczyki cyrkonie ,uznałam,że to wystarczy skoro ramiączko się błyszczy... Nie pasują do mnie i mojej natury bogate ,bardzo ozdobne suknie w stylu księżniczki ,poza tym zawsze marzyłam o prostej i delikatnej sukience.
 
Pozdraiwam ciepło
Buziaki :**************


4 komentarze:

  1. Pięknie napisane i pięknie zilustrowane...Życzę Wam dużo szczęścia młodzi małżonkowie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna sukienka.
    Jesteś bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, wyglądałaś absolutnie przepięknie <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger