Walentynki w łóżku z... gorączką




Witam Kochane,


Dziś post walentynkowy,niestety nie ma dla Was żadnej kreacji,ani nawet makijażu ,ani nawet przepisu na babeczki . Mianowicie leżę w łóżku z duża gorączką. Co prawda nie obchodzimy Walentynek w jakiś szczególny sposób wystawna kolacja,kino etc Raczej na co dzień staramy się tak i nie tylko okazywać sobie uczucia.Nie koniecznie dzisiaj 14-go lutego. Czy Wy uważacie podobnie?! Niemniej wolałabym być wystrojona w małą czarną ,wysokie szpilki i z czerwienią na ustach,niż.. no właśnie. Leżę zakopana w tonie chusteczek, oczy podpuchnięte, nos jak u Rudolfa. Kreacja na dziś proszę bardzo różowa pidżamka z misiem,grubaśne skarpetki oczywiście również w różu. Kiedy mąż mnie zobaczy powinien poczuć klimat dzisiejszej miłości prawda? :))) Plan na wieczór film, herbatka z cytryną mąż u boku i oczywiście nie mogę zapomnieć o chusteczkach bez nich tegoroczne Walentynki nie mogą się udać ;)))

Życzę Wam dużo miłości i słodkości 

Buziole 




27 komentarzy:

  1. Współczuję choroby ;( Ja walentynki świętuję dopiero w weekend;p Dzisiaj niestety nie mogę ;(
    Co do obserwacji to jasne ;) Dodałam już zarówno na GFC jak o na Google+ ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo zdrowia :)
    Z przyjemnością obserwuję :)

    www.madameblossom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wracaj do zdrowia kochana ! <3
    Obserwujemy? Zacznij! ♥
    http://re-belious.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wracaj szybko do zdrowia<3
    Ja walentynek nie świetuje bo nie mam z kim:(
    moze zaobserwujemy swoej blogi?Daj znac u mnie
    silence--of--the--mind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tez dzis chorobowe walentynki mam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. I just love your blog! Following you now, hope you visit and follow my blog as well!♥
    AIMEROSE BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam herbatę z imbirem. Wzmacnia odporność :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie Walentynki to dzień jak co dzień ;)
    Wracaj do zdrowia ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, współczuję!

    Zdrowiej szybko!

    A walentynki można sobie zrobić kiedy bądź! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrówka ci życzę :))
    http://stay-positiveee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczuję i życzę dużo zdrówka:)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  12. mozesz wziasc tak samo ,dla stalej obserwatorki zrobie wyjatek ,skomentuj pod konkursem :) dostanisz numerk do losowania :)pozdrawiam
    http://zielonoma.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  13. DUżo zdrówka odbijecie sobie jak wyzdrowiejesz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oo wspolczuje:D zdrowia zycze:)
    i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tez byłam chora i przeleżałam cały wieczór w walentynki :(
    obserwuje i liczę na rewanż
    http://nerwatia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. nie daj sie chorobie! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Współczuję choroby, ale te plany też wydają się obiecujące (poza tonami chusteczek, które były Ci potrzebne). No i życzę powrotu do zdrowia. :)
    Podoba mi się sposób, w jaki prowadzisz bloga :)

    http://teenager4ever56.blogspot.com/ Zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  19. dziekuje za wizyte :* i mile slowa :)
    http://zielonoma.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  20. Jasne, fajny blog, pewnie, że obserwuję:) czekam na Ciebie:)!
    www.high-heeled-view.blogspot.com
    <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  21. u mnie walentynki wygladały tak samo, bez chusteczek się nie obeszło ;( oczywiście obserwujemy ;*

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger