Beauty Blender- testujemy

Witam Kochane,
dzisiaj chciałam Wam się pochwalić,wiem,że to nieładnie,ale moja radość była tak wielka,że musiałam Wam o tym powiedzieć. Wiadomo przecież,że mąż nie zrozumie euforii i salwy krzyków i pisków nad mała gąbeczka,jajeczkiem,hmm właściwe czym?! ;) Doskonale wiecie jak to bywa z mężczyznami ;) Jakiś czas temu na FB,którego od niedawna posiadam i na który Was serdecznie zapraszam :) Zobaczyłam wpis,że marka Beauty Blender,poszukuje testerek dla swojego magicznego jajeczka. Oczywiście,wysłałam swoje zgłoszenie i UDAŁO SIĘ!! Dzisiaj chciałam Wam tylko pokazać jajeczko, na moją opinie musicie troszkę poczekać,ponieważ póki co (mówiąc szczerze) żal mi go brudzić :)











Tutaj znajduje się link do całej akcji KLIK








  
 


Firma,postarała się o urocze zapakowanie jajeczka,oraz dołączyła bardzo miły bilecik :) Dodatkowo w woreczku,znajdował się środeczek do czyszczenia BB.









Jajeczka były losowane,mnie trafiło się w kolorze czarnym.













Co mogę powiedzieć na ten moment o jajeczku.Jest niesamowicie miękkie,sprężyste i faktycznie ma bardzo porowatą strukturę.Nie mogę się doczekać testów i efektów oczywiście.

A Wy używałyście już słynnego Beauty Blendera,jakie macie zdanie na jego temat?

62 komentarze:

  1. Ja używam jajeczka z firmy Ebelin, i jest bardzo fajne :)
    Beauty blendera oryginalnego jeszcze nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jajeczko jest świetne,mam i uwielbiam ( moje jest w kolorze żółtym ;0)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle razy próbowałam je wygrać w konkursach.. nie udało mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę świetnie, że napisałaś o akcji! Już dawno byłam ciekawa działania tej słynnej gąbeczki, dlatego szybciutko wysmarowałam do nich e-mail :D Mam nadzieje, ze się uda! :D:D
    Gąbka wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadziej,że uda Ci się jeszcze załapać do akcji testerskiej.Szczerze powiedziawszy nie wiem do kiedy trwa "nabór" ;)

      Usuń
    2. Właśnie nie napisali do kiedy ;) Ale jestem pełna nadziei :D

      Usuń
  5. Koniecznie podziel się efektami na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jeszcze nie testowałam, więc będę się powoływać na twoją opinię.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam co nieco o tym jajeczku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam i nie będę raczej. Kiedyś do nakładania podkładu miałam gąbeczki z Ross i zauważyłam, że dużo szybciej mi wtedy fluid się kończy, ale udanego testowania:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdecznie Ci gratuluję:) Bardzo ciekawi mnie to jajeczko, czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajnie ;) Też chcę! :)
    Chciałam kupić ale zawsze są inne wydatki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie,zawsze odkładałam zakup na później,na lepszy czas ;)

      Usuń
  11. Nie używałam. Jakoś nie czuje potrzeby. Ale tobie gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Super sprawa, ja mam strasznie ochotę na jego wypróbowanie, ale może innym razem, bo jestem zbyt leniwa na pisanie e-maili do firm :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przyjemnego testowania, jestem ciekawa jak się spisze u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie jajeczko to fajna sprawa (mam z innej firmy) i skóra po nałożeniu nim podkładu jest znacznie ładniejsza:) Aczkolwiek i tak długo mi się z tym schodzi i aplikuję podkład palcem :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tam wole swoje paluszki :D
    krem BB zakupiłam przez allegro

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne to jajeczko. Na razie używam paluszkow do podkładu :-). Nominowalam cie do Versatile Blogger Award. Więcej szczegółów na moim blogu :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja używam paluszków do nakładania podkładu, jakoś najlepiej się czuję, może gdybym miała stycznąć z beauty blenderem to bym uważała inaczej ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. zanim zobaczyłam zdjęcia głowiłam się co to za jajeczko ha ha

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. gratuluję! widzę, że jajeczko sprawiło Ci naprawdę wiele radości nawet paznokcie masz pod kolor;) Miłego testowania !

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratulacje :) Nie dziwię się, że tak się ucieszyłaś :) Też chętnie przetestowałabym to jajeczko :) Życzę miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie miałam takiego jajeczka, ale już niedługo powinno u mnie zawitać :D Udanych testów!

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem ciekawa jak się u Ciebie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używam, ale jestem ciekawa czy rzeczywiście lepiej się sprawdza od pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja mam BeautyBlender ale jeszcze nie używałam, czeka na swoją kolej i też jestem ciekawa jak się sprawdzi w akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. To jejeczko jest świetne, aczkolwiek ja jestem konserwatywna jeśli chodzi o makijaż i najchętniej nakładam podkład palcami. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. używam podobnego jajeczka do makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję wygranej. :) Jeszcze nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję :) czarny jest teraz na topie,cały czas myślę o tym magicznym jajeczku i nie wiem,poczekam jak sprawdzi się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję Kochana:-) miłego używania:-) tak, tak wiem co to znaczy zachwyt nad czymś, czego mąż nie umie zrozumieć:-) mam to samo:-) pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. wow gratuluje kochana jest czego zazdrościć ☺ miłego testowania

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz widzę czarne jajo :) Tego nie miałam ale uwielbiam nakładać podkład taką gąbeczką :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Daj znać jak się spisze :) Ja jakoś nadal uważam,że to zbędny gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Również mam ochotę na jego wypróbowanie bo ciekawość nim jest wielka ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. hej, nominowałam Cię do zabawy 'liebster blog award', szczegóły u mnie w notce:) jeżeli się zdecydujesz na zabawę napisz mi to w komentarzu;) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  35. Gratulacje! U mnie jajeczko nie gościło jeszcze, na razie muszę wypróbować zamiennik z ShinyBox :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Super sprawa! Sama produkt znam ale nie miałam możliwości używania. Czekam na opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Czekam na recenzję! A produktu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurczę, ale się Tobie udało. Czekam na Twoją opinię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. No ja się nie załapałam do testów :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam okazji go jeszcze używać, więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. bardzo fajny blog zaciekawił mnie ten post jest ciekawa i czekam na opinie :)
    http://ewelinax333.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. bardzo fajny blog zaciekawił mnie ten post jest ciekawa i czekam na opinie :)
    http://ewelinax333.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Już od dawna mam ochotę na jakieś jajeczko do makiajażu:) Czekam na recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  44. gratulacje! super, że udało Ci się załapać do testowania :) czekam na opinię ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. rozumiem tą radość! gratuluje! :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Choć sama nie czuję potrzeby posiadania tego jajeczka - Tobie serdecznie GRATULUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jestem bardzo ciekawa, jak spisuje się oryginał, może kiedyś, w przypływie gotówki zainwestuję w to osławione jajeczko ;)
    Udanych testów!

    OdpowiedzUsuń
  48. Coraz więcej widzę pozytywnych opinii na temat tych gąbeczek, może się skuszę. Jedyne co mnie blokuje to myśl, że źle się nakłada podkład, zostawia plamy i nierówności. :/ Gratuluję i życzę dalszych sukcesów. Pozdrawiam, justysxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger