Moja ulubione róże do policzków top 5

Hej,
dzisiaj mam dla Was odrobinę koloru. Przedstawię Wam moje ulubione róże do policzków. Moja top 5.Bardzo lubię ten rodzaj kosmetyków, mogę pominąć bronzer, albo pomadkę, ale róż na policzkach zawsze musi być! Uwielbiam je za to, że w parę sekund zmieniają cały mój makijaż i wygląd. Róż na policzkach dodaje uroku, sprawia, że mamy naturalny, dziewczęcy rumieniec. Pięknie podkreśla kości policzkowe, twarz nabiera koloru i wyrazu . Bladzioszki takie jak ja, bardzo liczą szczególnie na ten kolor :) Kupuję dużo róży i często je zmieniam. Praktycznie każdego dnia, nakładam inny odcień. Róż dobieram do  koloru pomadki, ubioru, humoru i pory roku. Czy Wy też tak robicie?








BOURJOIS
często Wam pokazuję kosmetyki tej marki, to zdecydowanie moja ulubiona drogeryjna firma. Ich róże kocham miłością wieczną. Piękne kolory, świetna pigmentacji i trwałość.Naprawdę imponująca, ponieważ ten róż wytrzymuje u mnie cały dzień, a to rzadkość. Róż jest wypiekany i cechuje go fantastyczna wydajność. Poza tym zapach... Uwielbiam :)  Mój jest w kolorze 34 ROSE D'OR 




CELIA:
róż ma niepozorne opakowanie, ale kolor jest fenomenalny. Idealny, chłody odcień różu. Kolor można stopniować od lekkiej mgiełki, po porządny rumieniec ;) Polska marka, uważam, że wciąż mało doceniana.Pomadki okazały się hitem, tera czas poznać róże. Kolor nr 1



CHANEL:
uwielbiam tę postać, przeczytałam o niej wszystko :) Róż dostałam w prezencie od męża i od pierwszego użycia go pokochałam. Kolor to brzoskwinka (niestety na zdjęciach, trudno było mi to uchwycić) Piękny, delikatny kolor z lekkimi srebrnymi drobinkami.Nie mam problemu z drobinkami, a jeśli są srebrne, to lepiej dla mojego typu urody :) Róż utrzymuje się cały dzień i nawet noc. Wystarczy odrobina, aby dał piękny efekt na policzkach.Dostaję dużo komplementów, kiedy go noszę. Ożywia moją cerę, ale nie jest to pomarańczka, która mi nie pasuje. Jest to delikatny koral, brzoskwinka ahh cudny. Uwielbiam to opakowanie, solidne i bardzo eleganckie. Mój kolor to: 20 TWEED CORAIL




ESSENCE:
kolejny cukiereczek, takie odcieniu u mnie przeważają :) Lubię ten róż za mix jaki można stworzyć dzięki niemu. Dwa kolorki, które po wymieszaniu dają jeszcze inny odcień Z tym różem, każdego dnia można mieć inny makijaż.Słodki, cukierkowy, trzeba uważać, żeby nie przesadzić, róż jest mocno napigmentowany.Trwałość średnia Niemniej lubię go nosić :) Kolor 20 PINKY FLOW




MAKEUP REVOLUTION:
mój najnowszy nabytek, ale ulubieniec od pierwszego użycia. Róż ma cudne, słodkie opakowanie, identyczne jak u Too Faced :) Nie mogłam mu się oprzeć. I dobrze zrobiłam, róż jest piękny. Mamy tutaj trio, kolorki są błyszczące, ale nie jest to wulgarny brokat, te drobinki na policzkach tworzą piękną tafle. Trzy odcienie, które można nakładać pojedyńczo, albo ze sobą mieszać. Technika dowolna. Uwielbiam go za rozświetlenie i wspaniale odcienie. Trwałość także bardzo dobra, do końca dnia widzę róż na policzkach.Szkoda,że serduszko nie pachnie, ale nie można mieć wszystkiego :) Mój kolor to: CANDY QUEEN OF HEARTS.




Jakie są wasze ulubione róże do policzków, na jakie kolory stawiacie i co mi możecie polecić :) Pozdrawiam

70 komentarzy:

  1. Najbliższy mojemu różowi to brzoskwinka od Chanel ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne jest to serduszko wizualnie. Bardzo mnie kusi :) bardzo ciekawy post. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam róż z essence :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Róż Makeup Revolution mnie kusi :) Ma śliczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne róże, ja również nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. Mój ulubiony to Dainty z Maca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za listę różów,które są warte wypróbowania,ja aktualnie używam Wibo, Sun Touch w kulkach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo podoba mi się ten z Essence :))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam róż w serduszku:)uwielbiam go, zaskoczyłaś mnie, że celia ma róże w ofercie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Kochana mają róże i to w całkiem fajnych odcieniach :)

      Usuń
    2. fajnie, że poszerzają ofertę

      Usuń
  9. Żadnego nie miałam niestety :< Ale ten Revolution ma świetne opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem szczerze, że ja różu w ogóle nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokaźna kolekcja :) Ja jednak maluję tylko oczy, ewentualnie kropelka kremu BB, więc róże są mi obce :)
    Całusy :*

    http://sylwiaa-m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam róż maybelline dream mousse blush :) odcień 02. Moge go polecić.:) Z Twoich bym wypróbowała ten od chanel....:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam róż Bourjois, ale się nie sprawdził. Po kilku godzinach właściwie go nie było na buzi. Teraz kupiłam eveline satin blush i bardzo się pcha na listę moich ulubieńców. Zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu nauczyć "się malować" :)

    Oczywiście obserwuję (dzikuska26) :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja róży nie używam tak więc żaden nie skradł mojego serca ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. ten z Bourjois ponoć jest zamiennikiem NARSA Orgasm :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam róże. Jeszcze rok temu miałam jeden, a teraz mam ich kilka:D Marzy mi się jeszcze oczywiście Chanel i może jakiś z Mac. Bardzo podoba mi się też serduszko ech:D

    OdpowiedzUsuń
  18. ładna kolekcja, znam tylko róż bourjois

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznaję, że przygodę z różem zaczęłam dopiero na drugim roku studiów i wprawdzie nie sięgam po ten kosmetyk zbyt często. Skupiam się głównie na oczach. Tusz do rzęs to dla mnie podstawa makijażu, rzadko stosuję podkłady i pudry czy róż. A jak już sięgam po róż to albo Rimmel albo Wibo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Róż w serduszku wygląda ciekawie ;) kusi aby go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  21. też stawiam na bourjois :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam dokładnie tak samo w kwestii róży, uwielbiam je, to mój must have w codziennym makijażu. Mam ich kilka. Głównie kupuję ciepłe odcienie: delikatny róż, brzoskwinia, ciepły brąz a nawet lekka cegła - latem. Dobieram odcień różu w zależności od ubioru i makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jejku no wszystkie są ślicznie i wszystkie bym chciała miec :D I widzisz co narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie są piękne, ale chyba najładniejszy jest z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatni róż w tym serduszko właśnie trafił na moja chciejliste :)

    OdpowiedzUsuń
  26. najbardziej marzy mi się to serduszko! :) Miałam możliwość oglądania produktów too faced nie tak dawno i szczerze ani jeden kolor nie przypadł mi tak do gustu jak ten Twój ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Serduszko wygląda ślicznie :) Ja mam róż Bourjois ale mega stary :X Należał jeszcze do mojej mamy, póki jej nie podkradłam :D Poza tym bardzo rzadko go używam, ale muszę przyznać, że jest w świetnym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Serduszko mam i bardzo lubię, wykończenie mi się podoba :) Chanel jednak nie w moim kolorze chociaż marzy mi się jakiś kosmetyk tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Żadnego z nich nie miałam, ale już mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moim ulubieńcem jak na razie jest Bourjois, ale kiedyś muszę wypróbować też Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ostatnio lubie taki brudny roz. Firmy nie pamiętam jakaś no name chyba.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo podoba mi sie Burzujek, Chanel i MUR, moim ukochanym jest Sleek Life's A Peach :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Bourjois mają piękne róże, są jednym z tych, które używały nasze mamy ;)
    Ja jeżeli chodzi o róż nawet nie muszę inwestować, ponieważ na policzkach mam delikatny rumieniec cały rok, który wybija się spod podkładu. Zwłaszcza, że nie nakładam mocno kryjących podkładów ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Też posiadam Rose D'or i jestem nim zachwycona, daje piękny, delikatny rumieniec idealny do bladej cery. No i ten zapach... jest wręcz zniewalający! Ale chętnie wypróbowałabym z tej piątki jeszcze Makup Revolition - ma śliczne kształty i kolor. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Róż w serduszku przyciągnął moją uwagę. Ma idealny kolor;)

    OdpowiedzUsuń
  36. fajna kolekcja :)
    szkoda,że nie każdy może używać różu :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja też mam z Essence, ale bardziej brzoskwiniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ostatnio sprawdził się u mnie róż od
    lovely... Jest bajeczny...

    OdpowiedzUsuń
  39. Bourjois, zdecydowanie to również mój faworyt! Zastanawiam się jeszcze czy przy okazji aktualnej promo 1+1 w rossmannie, nie zdecydować się na jakieś kolejne specyfiki tej firmy, bo bardzo, bardzo lubię ich produkty i warto jest je mieć w kosmetyczce, na zaś.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kolekcji pozazdrościć :*
    Niestety nie miałam nic z twoich różów...ja używam z Misllyn i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mnie kusi serduszko Makeup Revolution już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  42. wszystkie wyglądają niezwykle uroczo ;) Ale ten ostatni skradł mi najbardziej serducho ;D

    OdpowiedzUsuń
  43. u mnie tak samo rewelacyjnie jak róże z Bourjois spisują się róże z Biedronki z Bell seria Lady Code :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ja ciągle szukam swojego ideału, więc chyba skuszę się na to serduszko, a kiedyś może Chanel? :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kolor różu z Celii jest śliczny;)

    OdpowiedzUsuń
  46. mam kilka róży w swojej kolekcji, ale bardzo rzadko z nich korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bourjois muszę zakupić ich róż ;D

    OdpowiedzUsuń
  48. Brzoskwinka od Chanel piękna, ja też lubię róż Bourjois i posiadam kolor 41 Bonne Mine :)

    OdpowiedzUsuń
  49. ciekawy zbiór, ja rzadko używam róży nie zbyt dobrze się w nich czuję

    OdpowiedzUsuń
  50. wow spora kolekcja :D ja lubie takie w odcieniu brzoskwini :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Obecnie poluje na kolor zbliżony do twojego róży z Celii :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Z wymienionych przez Ciebie osobiście mam jedynie Bourjois, w tym samym odcieniu i również go uwielbiam.
    Mam jednak sporo innych róży. Moim ulubieńcem ostatniego czasu jest róż z Biedronki, wypuszczony na rynek pod szyldem marki BeBeauty, ale wydaje mi się (choć pewności nie mam), że jest to Bell. Piękny odcień, dobra pigmentacja, świetna trwałość. Lubię też róże Sleek'a, mam różo-rozświetlacz Candy Floss od W7, a także kilka innych, rzadziej używanych, ale wciąż lubianych produktów, m.in. dwa róże mineralne Amilie Minerals.

    OdpowiedzUsuń
  53. Z Essence mam w zapasach, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Fajny jest ten w serduszku :)

    OdpowiedzUsuń
  55. najbardziej mnie zaciekawił ten róż z chanel, a w drugiej kolejności z mur ;)
    ja kiedyś używałam różu bourjois, a teraz używam różu w kremie maybelline dream touch blush - uwielbiam go i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam chrapkę na Bourjois :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Wszystkie piękne :) ja na co dzień używam bronzera ale róż czasem zdarza mi się nałożyć na poliki ;).

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja bardzo lubie róż z Catrice i właśnie z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Pięknie wygląda ten w serduszku :)

    OdpowiedzUsuń
  60. W mojej tonacji kolorystycznej jest jedynie róż Chanel, ale na serduszkowy mam ochotę ;))

    OdpowiedzUsuń
  61. Ten róż z Bourjois jes piekny :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja mam ten sam numer Bourjois i lubię też róż miss sporty.
    to serduszko z makeup revolution tez jest piękne i mnie kusi..

    OdpowiedzUsuń
  63. Ładna kolekcja. Właśnie sobie zdałam sprawę, że odkąd w wakacje skończył mi się róż, nie zakupiłam następcy:) a bardzo lubiłam efekt, jaki daje na twarzy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger