A po Świętach post zakupowy

Hej Kochane,
te słowa same cisną mi się na usta Święta, Święta i po Świętach. W tym roku moje święta były wyjątkowo nieudane, smutne i przeleżane w łóżku. Cała rodzina przechodziła grypę jelitową. Wirus rozwijał się u następnej osoby w kolejny dzień. TRAGEDIA, dwa dni przeleżałam nic nie jadłam i nadal nie mam apetytu.Czuję się jakby przejechał mnie czołg ;/ jest poprawa, obecnie męczy się mój mąż, ciekawe kto następny :( Mam nadzieje, że Wasze święta były magiczne i wspaniałe, my odbijemy sobie w następne ;) Na osłodę post zakupowy, kilka drobiazgów, które były mi potrzebne... oczywiście są też produkty zbyteczne, ale tak mnie kusiły, że nie mogłam się oprzeć :) Pozdrawiam ciepło 




 suchy szampon i ulubiona odżywka do włosów



 Rexona zawsze musi być, mydełko skusiło mnie opakowaniem




 lakier to moja miłość, a baza jest moją ulubioną



 Hakuro tak mi się spodobało, że dokupiłam pędzelek do cieni i cień do kompletu


 
 bardzo lubię masełka Nivea, a jagodowe koniecznie musiało być moje



 ulubiony zmywacz, niestety nie było już w  dużej butelce



 kolejne maseczki od Skarbów Syberii <3



 świąteczny wosk, niestety zapach taki sobie


złoty rozświetlacz, póki co mam mieszane uczucia, więcej w recenzji

44 komentarze:

  1. Czekam koniecznie na recenzje ostatniego produktu ;)
    http://definition-of-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w domu zaraz przed świętami panowała ta grypa , na szczęście mnie ominęłam i mogłam w pełni korzysta ze świąt. Jeżeli chodzi o Twoje zakupy, to ja również zakupiłam tamto mydełko z isany ze względu na wygląd, tyle że w plastikowym pojemniczku z pompką. Suchy szampon także jest w moim posiadaniu i mam co do niego mieszane uczucie, chyba spodziewałam się czegoś więcej ! ;)

    http://carolin-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Masełko i pedzel ;D wspołczuję wam, zdrówka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masełko jagodowe musi być cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten cień z MR maxi chyba pokazywała w swoim haulu i polecała go również jako rozświetlacz. Niemniej jednak jest wspaniały jako produkt do oczu. Sama posiadam ten wypiekany rozświetlacz tylko w wersji różowej - bardzo go sobie chwalę. Candy Cane Lane wąchałam na stoisku Yankee Candle - bardzo mi się spodobał.
    Zazdroszczę Ci zakupów, same wspaniałości! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bazę z Avonu też bardzo lubią, a lakier prześliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj współczuję Kochana .... życz mężowi dużo zdrowia i sama zdrowiej ...
    Zakupki świetne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Isana to też mój ulubiony zmywacz. =)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już na którymś z kolei blogu widzę to mydełko isana, aż dziwię się, że w sklepie go nie zauważam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja kupiłam kokosowe masełko do ust Nivea:) a mydełko ma urocze opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj! współczuję dolegliwości zdrowotnych akurat podczas świąt:) Śliczny odcień lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, fatalnie że dopadło Was akurat w święta. Dużo zdrowia życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje Święta też nie były jakies super w tym roku, ale współczuje takie rodzinnej epidemii!Zakupy natomiast superowe :) Mam teraz ten zmywacz i również go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj obłowiłaś się- masełko świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam bazy z Avonu, ale to chyba szybko się zmieni:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chcę kupić jagodowe i kokosowe masełko Nivea :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne nowości, ja na zakupy wybiorę się już w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Współczuję choroby i życzę dużo zdrowia :)
    Fajne zakupy, bardzo mnie zaciekawił rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ło matko współczuje grypy jelitowej i to jeszcze w święta:(

    OdpowiedzUsuń
  20. My grypę jelitową dostaliśmy pod choinkę w ubiegłym roku,meczyła się siostra i moje córki ale mnie minęło.Współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia domownikom.
    Zakupy ciekawe,kusza mnie te maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie wspaniałości, lakier z avonu jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajne zakupy :)
    Życzę Wam dużo zdrowia! Niech już ten wirus ucieka

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też lubię ten zmywacz z Isany, skusiłam się też na ten suchy szampon, a w opakowaniu z uroczym pingwinkiem sprawiłam sobie żel pod prysznic ;)
    Zdrówka! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Po zmywacz też muszę się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ten suchy szampon i niestety, dla mnie kompletny niewypał, nie działa zupełnie. Zdecydowanie wracam do Batiste.
    ale udane zakupki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widze, że i u Ciebie pingwinek gości ;)
    Isana zmywacz zielony też mam i lubię, ale różowego nie polecam :P
    Fajne zakupy :) i YC widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Też bardzo lubię ten zmywacz z Isany. A świątecznego mydełka z bałwankiem nie udało mi się dorwać :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale dużo fajnosci. A święta przynajmniej się nie obzeralas i nie przytylas

    OdpowiedzUsuń
  29. Znam tylko bazę z Avon i rzeczywiście jest bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię antyperspiranty z Rexony:) Zmywacz z Isany również mam i sobie chwalę:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę kiedyś wypróbować kosmetyków do włosów Planeta Organica :D

    OdpowiedzUsuń
  32. również jestem fanką zmywacza z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czekam na recke rozswietlacza, jestem ogromnie ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Współczuję:(
    Dzięki Tobie kupiłam tą samą odżywkę z PO:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi Candy Cane Lane się podoba :) Pingwinek tez mnie skusił ale w wersji żelu pod prysznic (nachodziłam się za nim) a bazę z Avonu aktualnie używam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ojojojojo ile fajnych rzeczy! Uwielbiam takie <3 Mówisz, że wosk nie zadowala? :<


    www.hinatie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. fajne zakupy :) mam tę bazę z avonu i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  38. złoty rozświetlacz wygląda ładnie, czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie zazdroszczę takich świąt, ale jedno jest pewne- dłuuugo będziesz o nich pamiętać ;) A ja kupiłam z pingwinkiem żel pod prysznic, bardzo przyjemny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  40. nie ma to jak poprawa humoru zakupami ;))) Ach my kobiety ;))) My też spędziliśmy Święta inaczej niż planowaliśmy - z ospą w tle więc łączę się w tym zakresie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  41. u mnie też Święta były pod znakiem choroby, tyle, że na gardło i kaszel :( Zaciekawiłaś mnie ta cedrową odżywką do włosów :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger