Czeskie kosmetyki po raz drugi, różany dotyk pielęgnacji Nobilis Tilia

Hej Kochane,
dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnego czeskiego kosmetyku, który miałam przyjemność testować.Poprzednio pisałam o żelu szałwiowym, który bardzo miło mnie zaskoczył, zdążyłam go już zużyć do końca, co w moim przypadku nie jest takie łatwe :) Sklep EcoStory wysłał mi do testów, także krem z olejkiem różanych, jesteście ciekawe jak się sprawdził, zapraszam na recenzję.









Innowacyjny Krem różany Rosa Canina zawiera skoncentrowaną ilość substancji bioaktywnych pielęgnujących dojrzałą cerę. Unikalna kombinacja wyciągów z całej róży zapewnia kompleksowe działanie dobroczynnych właściwości tego kwiatu w naturalnie dostępnej formie.
Rosa Canina sprawia, że skóra staje się jedwabiście miękka i delikatna jak płatki róży. Cerze dojrzałej przywraca witalność i spowalnia proces powstawania zmarszczek, a młodej dodaje blasku i energii. Jako krem intensywnie pielęgnujący może być stosowany przez osoby w każdym wieku, które cenią potęgę naturalnych składników i chcą dać swojej skórze wszystko to, co z przyrody najlepsze. 
Wyjątkowy zapach olejku różanego koi psychikę i podkreśla naszą kobiecość, dodając wewnetrznęgo spokoju i pewności siebie. 
Dzięki innowacyjnej bazie mającej postać mikro-emulsji, krem bardzo dobrze się rozciera i wchłania, a substancje aktywne wnikają do najgłębszych warstw skóry, silnie ją odżywiając i nawilżając. Następuje poprawa zdolności obronnych skóry przed czynnikami zewnętrznymi oraz wolnymi rodnikami. Cera jest nakarmiona najcenniejszymi składnikami czynnymi i odwdzięcza się witalnością i pięknym wyglądem.


 





OPAKOWANIE:
klasyczny, plastikowy słoiczek, zakrętka szczelna. Szkoda, że opakowanie nie jest z pompką, ale nie można mieć wszystkiego.


ZAPACH:
różany... bardzo ładny, delikatny zapach róż, otulający i na pewno przyjemny w te zimowe wieczory. Ja jednak nie jestem fanką tego zapachu. Nie lubię różanych aromatów.


KONSYSTENCJA:
bardzo ciekawa, na pierwszy dotyk jest dość bogata i gęsta, to zasługa olejków. Natomiast podczas aplikacji na twarz, zamienia się w lekką formułę. To coś, co bardzo lubię w kremach. Krem bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia żadnego filmu na skórze. Nadaje się także pod makijaż.









SKŁAD:

Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Glyceryl Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Stearic Acid, Limnanthes Alba Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Panthenol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Sodium Stearoyl Lactylate, Rosa Damascena Flower Oil, Sodium Hyaluronate, Phenethyl Alcohol, Xanthan Gum, Candelilla Cera, Lactic Acid, Geraniol*, Citronellol*, Citral*, Farnesol*, Eugenol*, Limonene*, Linalool*, Benzyl Benzoate*, Benzyl Alcohol*.
* z naturalnych olejków eterycznych

Zastosowane w preparacie konserwanty: Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.



hydrolat z róży damasceńskiej działa antyoksydacyjnie i przeciwzmarszczkowo, nawilża, łagodzi stany zapalne, wzmacnia drobne naczynka krwionośne
olej ze słodkich migdałów - lekki i nietłusty, ujędrnia, napina skórę i opóźnia proces jej starzenia, zwiększa poziom nawilżenia, odżywia i łagodzi
olej z pianki łąkowej (Meadowfoam seed oil) - nawilża i natłuszcza skórę, nie pozostawiając na niej tłustej warstwy, zapobiega transepidermalnej ucieczce wody, wykazuje działanie przeciwstarzeniowe
olej jojoba - wosk roślinny, bardzo dobrze wchłaniany przez skórę, wzmacnia warstwę lipidową cementu międzykomórkowego, natłuszcza
D-Panthenolprzyspiesza metabolizm skóry, stymuluje wzrost tkanek i podziały komórkowe, wykazuje działanie gojące, łagodzi objawy alergii i podrażnienia skóry
witamina E - antyoskydant, zatrzymuje wodę w naskórku, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, działa przeciwzapalnie
witamina A - antyoksydant, nie podrażnia, nawilża, regeneruje i dodaje skórze blasku
olejek różany - tonizuje i obkurcza naczynia krwionośne, nawilża, łagodzi, działa przeciwzmarszczkowo
kwas hialuronowy - nawadnia, ujędrnia i przywraca elastyczność  skórze, chroni ją przed niekorzystnym działaniem czynników klimatycznych
wosk candelilla - natłuszcza i wygładza 
kwas mlekowy - nawilża, normalizuje proces złuszczania naskórka, uelastycznia skórę i spłyca zmarszczki, rozjaśnia przebarwienia, zwęża pory



 Jak możecie zobaczyć skład jest fantastyczny,  hydrolat z róży damasceńskiej, to bardzo dobry i szeroko lubiany preparat. Rewelacyjnie nawilża i koi,a w  tym okresie moja skóra bardzo tego potrzebowała.



MOJA OPINIA:
zacznę od tego, że krem jest szalenie wydajny, używam go od trzech miesięcy i nadal mam połowę produktu.Wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całą buzię, a nawet szyję. To co ucieszyło mnie  w  tym kremie najbardziej to skład. Moja skóra po zabiegach mikrodermabrazji oraz terapii z kwasami, potrzebowała czegoś mocno nawilżającego, kojącego i otulającego. Ten krem dał mi to wszystko. Moja skóra jest dość gruba i odporna, jednakże zabiegi mikrodermabrazji potrafią ja poruszyć. Skóra byłą zaczerwieniona i miejscami piekła. Używałam kilku maseczek nawilżających, ale ze średnim skutkiem. Postanowiłam sięgnąć do zbiorów i wyjęłam ten krem. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ fantastycznie nawilżał i koił zaczerwienioną, podrażnioną skórę. Nie pozostawiał na skórze żadnego filmu, ale czuć było na skórze ochronną warstwę. Takie przyjemne ukojenie i uspokojenie cery.Krem nie zawiera w sobie parafiny, co jest kolejnym plusem, moja mieszane skóra jej nie znosi. Na szczęście ten krem, przyniósł więcej pożytku niż szkód. Nie podrażnił mnie, nie zapchał i nie uczulił.Krem używałam rano i wieczorem, nadaje się pod makijaż, nic się nie roluje i nie spływa. Z czasem przerzuciłam go do wieczornej pielęgnacji, jako silny nawilżacz po wszelkiego rodzajach serach złuszczających. Zdarzyło mi się także nałożyć grubszą warstwę kremu i użycia go jako maseczki. Buzia dosłownie piła ten krem. Myślę, że to fajna opcja dla posiadaczek każdej cery, ponieważ krem nie zapycha, a świetnie nawilża i otula. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że nadaje się jako krem zimowy. Na nartach, skóra powinna być dobrze chroniona i ten produkt się do tego idealnie nadaje. Krem możecie kupić TUTAJ, w dwóch pojemnościach. Malutkie minusiki to opakowanie, wolałabym z pompką, wtedy łatwiej go zabrać ze sobą np: na narty. I zapach, owszem wiem, że to krem różany, ale fajnie by było, gdyby miał te właściwości, które ma, ale był bezzapachowy ;) Mimo wszystko polecam miłośniczkom wody różanej, a także osobą, które w tym okresie potrzebują nawilżenia lub ukojenie po wszelkiego typu zabiegach :) 






38 komentarzy:

  1. Myśle, że byłabym w stanie się na niego skusić.Lubie taki różany zapach, odpowiadałaby mi konsystencja no i skład :) Super, że nie zapycha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem szalenie ciekawa jak to cudo pachnie :)
    swoją drogą, baaardzo spodobał mi się Twój blog, ma pewną magię, która zdecydowanie przyciąga:)
    pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubie różnego zapachu niestety, czeskich kosmetyków jeszcze nie miałam. Dość czesto występują u mnie niemieckie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś dla mnie, bo uwielbiam zapach róż, a i na naczynka jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie jak krem nie podrażnia skóry, ale zapachu różanego nie znoszę w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam różany zapach- więc jestem pewna, że chociażby z tego powodu ten krem przypadłby mi do gustu! ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat za zapachem różanym nie przepadam ale sadząc bo działaniu dałabym radę wytrzymać :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze się zapowiada. Na ogólnie wydaje mi się, że czeskie kosmetyki są dobre :).

    loveanimalsi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie, że jesteś zadowolona :) recenzja kusząca :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny ma skład:)
    Zapraszamy serdecznie na konkurs Pharmaceris - już na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy kosmetyk :) widzę że nasi sąsiedzi mają dobre produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Były rosyjskie, teraz czas na naszych południowych braci :)
    Ale jakoś mnie nie przekonują ich kosmetyki, za to chirurdzy plastyczni, korale i sutasz są the best :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Róża damasceńska ma zbawienny wpływ na skórę, sama często w trakcie dnia spryskuję twarz wodą różaną. Jak miałam większe problemy z trądzikiem, to hydrolat z różą pozwolił załagodzić moje zaczerwienienia po niedoskonałościach, dlatego nie wątpię w działanie tego kremu. Bardzo fajny kosmetyk, na pewno warto w niego zainwestować. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy kremik i fajny ma skład :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam żadnego czeskiego kosmetyku:)

    OdpowiedzUsuń
  16. aż mam chęć na jakiś czeski kosmetyk :D

    OdpowiedzUsuń
  17. nie lubię różanych kosmetyków, ale myślę, że skład jest fajny i może działać

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym wypróbować :) bo nigdy nie miałam stycznosci z kosmetykami czeskimi i rosyjskimi również :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Skład fajny to prawda nawet jak na moje oko laika, i działanie też zapewne super :)

    OdpowiedzUsuń
  20. powiem szczerze, że ja też nie przepadam za różanym zapachem... nie wiem czy umiałabym się przekonać do niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam, ale dałam radę. Przekonałam się do niego, poza tym zapach nie utrzymuje się długo na skórze

      Usuń
  21. Uwielbiam dobrze nawilzajace kremy, wiec i ten chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czeskie kosmetyki to dla mnie zupełna nowość :) krem bardzo interesujący :) Pozdrawiam świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawe produkty... Jeszcze nic czeskiego nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Może gdyby miał inny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja obecnie uwielbiam wszelkie bogate i nawilżające kremy więc ten na pewno by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz widzę.. ale zapach nie do końca dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak,skład wspaniały,podejrzewam,że i moja skóra polubiła by ten krem .

    OdpowiedzUsuń
  28. Przyjemny produkt, lubię różane kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  29. I don't know the brand, but it sounds pretty good to me, cute packaging. Lovely blog here btw! Would you like to follow each other on GFC? Please let me know on my blog so I can follow back. Thank you.
    Happy holidays
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  30. Amazing post !Would you like to follow each other?
    http://kate-fashionschtick-kate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo fajny produkt. pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. W czeskich kosmetykach raczkuję, mam w zapasie krem i tonik, ale jeszcze nie miałam przyjemności ich używać.W sumie to ciekawe, że rosyjskie kosmetyki są u nas tak popularne, a czeskie tak mało znane.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger