Cream Glam pomadki od Delii

Hej Kochane,
dzisiaj przychodzę do Was z mocnymi, soczystymi ustami, zazwyczaj stawiam na usta w kolorze nude, ale lato jest pod tym względem inne. O tej porze roku, mam minimalistyczny makijaż, lekko podkreślone brwi, rzęsy i odrobina bronzera, stawiam tylko na jeden mocny akcent usta! Dostałam jakiś czas temu kosmetyki marki Delia, pokazywałam Wam tę wspaniałą przesyłkę w osobnym poście, wśród wielu produktów, znalazły się dwie pomadki o fantastycznych kolorach, w dwóch typach kolorystycznych. Która skradła moje serce w tym miesiącu. Zapraszam dalej :)   





To co rzuca się w oczy najbardziej, to piękne opakowania, Bardzo elegancko się prezentuje. Miło mieć taką pomadkę w swojej torebce :)



Posiadam dwa kolory 107 i 103, oba bardzo neonowe i soczyste







Pomadki są bardzo kremowe, dodatkowo przy tak wysokich temperaturach stają się jeszcze bardziej miękkie Jestem zmuszona trzymać je w lodówce, nie chce żeby się połamały i roztopiły. Pomadki dosłownie suną po ustach, bardzo lekko i przyjemnie się je nakłada. Wykończenie jest lekko mokre, bardzo podoba mi się ten efekt.Jesienią i zimą, stawiam na maty, ale latem lubię błysk i kolor :)





Kolor 103, to piękny pomarańczowy odcień, jest w nim jednak domieszka czerwieni, koralu, przez co kolor nie jest bardzo oczywisty. Pięknie wygląda do opalonej skóry, nie odcina się zbytnio od mojej karnacji, uważam, że ten kolor mi pasuje. 




Kolorek 107, to intensywna fuksja, soczysty róż z wyraźnymi niebieskimi tonami. Bardzo pasują mi takie odcienie różu, Współgrają z moją jasną karnacją i jasnymi włosami. Atutem takiego koloru jest fakt, że optycznie wybiela nasze uśmiechy. Uwielbiam nosić ją do prostej kremowej sukienki i makijażu typu no makeup. Usta grają główną rolę i czuję się z tym dobrze. 



TRWAŁOŚĆ:
pomadka jest kremowa i bardzo nawilżająca, przez co nie trzyma się na ustach tyle co matowe pomadki. Niemniej nie przeszkadza mi to, mam ją na ustach około 2 godzin, kiedy jem i pije nieco krócej, Szminka nie migruje, nie ściera się w bardzo nachalny sposób, po prostu intensywność koloru znika, kolor nadal jest na ustach, ale staje się on mniej widoczny. Pomadka niestety odbija się  i zostaje na policzku ukochanego, ale może to lepiej, jest w ten sposób oznakowany :) Bardzo lubię te pomadki, nie przesuszają ust, dobrze nawilżają i mają naprawdę bardzo oryginalne, neonowe kolory. Która z nich podoba Wam się bardzie? Ja ciągle nie potrafię się zdecydować 




35 komentarzy:

  1. wow ten pomarańczowy kolor jest rewelacyjny:) muszę sobie taki kupić:)
    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana w tytule masz pomadki Celii, mały błąd Ci się wkradł:) mam jedną pomadkę i mi się długo trzyma na ustach, fajną mają formułę

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię ich pomadki, ale to Delia, nie Celia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem. Widocznie komputer sam poprawił wedle uznania :)

      Usuń
  4. Pięknie się prezentują na ustach, śliczne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooo, ale piękne kolorki :D No, to teraz wiem, że czekają mnie małe zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie piękne opakowania !! Ja niestety nie wiem gdzie mogę dostać u siebie tę firmę, nigdzie jej nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj ten róż mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piękne opakowania! Wersja pomarańczowa mi się podoba, ale ja bardzo rzaaadko maluję usta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ta fuksja ładnie wygląda :) chcę ją

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne kolorki! szkoda tylko, że tak się roztapiają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym upale każda pomadka ma ciężko :)

      Usuń
  11. Opakowania są cudne! Różowy kolorek podoba mi się bardziej ;)
    Jednak niekoniecznie podoba mi się formuła tych pomadek, jakieś takie rzadkie się wydają...

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowania są śliczne, a ta pomarańczowa pomadka ma cudny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. fuksja przepięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się kolorek 107 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta pomaraćzowo-koralowa jest przecudna, uwielbiam takie kolory na lato, sama mam dwie pomadki w podobnym odcieniu. Zimna fuksja kompletnie mi nie pasuje, bo mam śniadą karnację, i wyglądam wtedy tandetnie ale do jasnej karnacji jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale ładne.. ale dla mnie za intensywne:D:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Opakowania ślicznie ,a ten róż...mega :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzeba przyznać, że opakowania są bardzo ładne. Bardziej podoba mi się kolor 103. Jest taki ciepły.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne te opakowania to fakt ;) A kolory również świetne szczególnie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oba kolory świetne! Musze w końcu też kupić jakąś z tych pomadek.

    OdpowiedzUsuń
  21. oo raju ale intensywne kolory! i opakowania przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja dostałam czerwień, także kolor zupełnie nie w moim guście. Świetne fotki z ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładne kolory, ale dla mnie zbyt intensywne:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale one mają ładne opakowanie :) I jakie fajne serduszko zrobiłaś :D Dla mnie te kolory są niestety zdecydowanie za mocne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne mają opakowania.
    A ten róż.... cudo :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger