Duet złuszczający SAISONA

Hejka Kochane,
dzisiaj post pielęgnacyjny z dwoma produktami, które testuję od jakiegoś czasu. Marka Saisona, do niedawna była mi całkowicie obca, wszystko zmieniło się, kiedy nawiązałam współpracę z tą marką i poznałam świat kosmetyków naturalnych ,podzielonych na kilka kuszących serii pielęgnacyjnych... W ofercie sklepu, znajdziemy Serie: balans, blask, naprawa oraz ochrona. Ja skusiłam się na dwa produkty złuszczające z serii naprawczej. Brzmi fajnie, a jak działa?! 






Wybrałam dwa produkty z serii naprawczej, które złuszczają martwy naskórek, wyrównują koloryt skóry oraz rozświetlają ją, Wiecie jak jestem lasa na słowa złuszczający i rozświetlający :) 


Bardzo podobają mi się opakowania, ładna, skromna szata graficzna, minimalistyczne opakowania. Dobrze widać, ile produktu jeszcze nam zostało w  opakowaniu. Pojemność pianki to 150ml, woda naprawcza ma pojemność 125ml 











Produkty te mają fantastyczne, bogate składy. 99% ma składniki pochodzenia naturalnego, a 54%  składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego.





PIANKA ZŁUSZCZAJĄCA: 
jest niezwykle delikatna i przyjemna, dobrze zmywa makijaż, ale jest jednocześnie łagodna dla skóry. Nie zauważyłam uczucia ściągnięcia, czy przesuszenia, Lubię ją stosować rano, przez to, że jest tak delikatna. Zapach, typowy dla produktów naturalnych, lekko owocowy, troszeczkę przypomina mi zapach olejku do opalania. Nie jest to męczący, drażniący zapach. 




APLIKATOR: bardzo wygodny i higieniczny, nie zacina się i dozuje optymalną ilość produktu.

PIANKA: jest bardzo lekka, ale nie jest bardzo rzadka, przez co z łatwością nakłada się na twarz. Można wykonywać przy jej pomocy masaż, ponieważ dość długo utrzymuje się na skórze. Z łatwością też się zmywa. Ja używam zazwyczaj dwóch pompek przy jednym myciu twarzy. Co  do działania złuszczającego niestety nie zauważyłam go jeszcze... Jest to delikatny produkt i zapewne złuszczanie to jest minimalne, prawie nie zauważalne. Poza tym, na co dzień stosuję peelingi, może dlatego... Może inaczej wyobrażam sobie proces złuszczania naskórka :) 




WODA ROZŚWIETLAJĄCA: 
Woda... to złe słowo, produkt ma postać nieco oleistą, gęstszą niż wspomniana woda. Wystarczy jej odrobina, aby wmasować w całą skórę twarzy. Produkt jest bardzo wydajny, bo nie zużywa się dużo produktu do jednego zabiegu. Zapach podobny jak w przypadku pianki, typowo naturalny, ale nie drażniący. Nie utrzymuje się na skórze zbyt długo/





Dozownik- to mały minus, na początku marnowałam produkt, bo wylewałam go zbyt dużo. Producent proponuje dwie metody, pierwszy to wmasowywanie wody dłońmi, drugi to przecieranie twarzy zwilżonym płatkiem. Osobiście wolę metodę na płatek. Produkt ma dość gęstą konsystencję i jest mi tak łatwiej i wygodniej. Co za tym idzie, nie marnuje produktu, 






Woda, zawiera w sobie wyciąg z wielu roślin między innymi wyciąg z hibiskusa, który fantastycznie nawilża skórę. Szczerze polubiłam ten produkt, skóra jest mocna nawilżona, jest gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Skóra wygląda na wypoczętą i świeżą, Produkt, utrzymuje się na skórze długo, czasami już niczego więcej nie nakładam, bo cały czas czuję, że kosmetyk jest na mojej skórze. O ile pianka nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, woda rozświetlająca już tak. Po pierwsze dlatego, że ona jest na naszej skórze przez dłuższy czas i faktycznie na nią działa, piankę zmywamy po chwili, zanim zdąży zadziałać tak jak tego oczekujemy. Uwielbiam wszelkiego typu toniki, a ten produkt jest czymś pomiędzy tonikiem, a lekkim serum. Moja skóra się z nią polubiła, widzę, że po użyciu produktu jest bardzo przyjemnie rozjaśniona i napięta, Duet spisał się fajnie, ale gdybym miała możliwość ponownego zakupy, zdecydowałabym się tylko na wodę. 






Produkty marki Saisona, to kosmetyki francuskie, więcej na ich temat możecie poczytać na stronie producenta. Tutaj znajdziecie linki, to poszczególnych produktów;  PIANKA oraz WODA. Znacie produkty tej marki, co o nich sądzicie?!  Buziaki 




35 komentarzy:

  1. Marka jest mi kompletnie obca, ale fajnie prezentują się oba produkty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe kosmetyki. Marki nie znam ale jakis czas temu zaczęłam przygodę z kosmetykami naturalnymi bądź eko. Cena tez nie jest mega wysoka ale do tanich tez nie należy. Wieczorem pooglądam co tam jeszcze maja na stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych kosmetyków, ale zaciekawiłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam szczerze nie znam ich produktów, a szkoda, są bardzo interesujące

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ale oba mnie zaciekawiły ;) a ta woda mogłaby okazać się hitem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej marce,
    ale produkty wydają się być bardzo ciekawe
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Pianka to widzę jest delikatny produkt myjący, taki bym lubiła, a woda to zwykły toniki, choć dobry w działaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ta woda jest taka gęsta, zachowuje się inaczej niż tonik :)

      Usuń
  8. o jakie fajne.. chciałabym zdecydowanie!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ich produkt są całkiem fajne. Miałam również tonik ich. Też na początku miałam wrażenie, że to zwykły tonik, ale kiedy nalewałam na tonik widać że ma inną konsystencje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z pianką chyba bym się polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz spotykam się z tymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że taki złuszczający duet sprawdziłby się u mnie i znalazł miejsce w mojej kosmetyczce. Mam problemy z przebarwieniami potrądzikowymi i taka pomoc w walce z nimi jest przydatna :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Na tą piankę bym się chętnie skusiła :)
    nie znam tych produktów, ale widzę że w blogosferze ma bardzo dobre opinie :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  14. taki złuszczający duet by mi się przydał :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  15. no, no zaciekawiłaś mnie tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyki nie są mi znane, jednak woda mnie zaciekawiła.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam marki, ale fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U Ciebie zawsze wypatrzę coś cudownego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Marka jest mi całkowicie obca.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie marka obca, ale fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kompletnie nie znam tej marki, no ale duecik niczego sobie :) Czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam ale kosmetyki prezentują się super :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tej marki, ciekawe produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja raczej poszukałabym czegoś innego z asortymentu tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Marki nie znam ale kosmetyki bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie wypróbowałabym ten duet, myślę, że moja skóra byłaby mi za to wdzięczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pianka złuszczająca jest kusząca. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne opakowania. Nie znam tej marki, ale zaintrygowałaś mnie. Może kiedyś się za nimi rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger