Helena Rubinstein Magic Concealer. Królowa wśród korektorów pod oczy!



Korektor pod oczy, to  kosmetyk, który ma dla mnie  największe znaczenie. Najwięcej czasu, zajmuje mi odnalezienie odpowiedniego koloru, konsystencji i właściwości. Korektora, używam codziennie i o ile mogę pominąć podkład, czy tusz do rzęs, cienie pod oczami, zawsze muszą być zakryte :) W swojej "makijażowej" historii, poznałam wiele korektorów, ale chyba żaden nie spełniał moich oczekiwań w stu procentach. Korektory często były suche, tępe, podkreślały wszelkie załamania, nie rozświetlały, a wręcz matowiły i tym samym postrzały... Z tyłu głowy, zawsze miałam jeden korektor, który ma same pozytywne komentarze, który jest hitem i królową wszystkich korektorów. Mianowicie korektor marki Helena Rubinstein Magic Concealer. Zapragnęłam go mieć i dość długo się do niego przymierzałam, aż wreszcie się udało! Po czterech miesiącach intensywnego użytkowania, czas na recenzję :) 









Korektor dostępny jest w perfumeriach, ale przyjaciółka, poleciła mi sklep internetowy iperfumy.pl. Akurat dobrze się złożyło, byłam niedysponowana i zakupy typu online, były dla mnie jedynym rozwiązaniem :) A kiedy jeszcze zobaczyłam cenę, nie mogłam w to uwierzyć. Kliknęłam od razu, nie zastanawiając się ani chwili dłużej :) 







Zacznę od opakowania, które jest bardzo minimalistyczne, ale eleganckie. Kartonik w kolorze złotego brązu, z lekkim połyskiem. Sama tubka, wykonana jest z grubego, ciemnego plastiku, może to być minus, ponieważ nie widać, ile produktu zużyłyśmy. Mocna, solidna zakrętka, która jest szczelna.Imponująca pojemność, dostajemy aż 15ml tego produktu, a jak na korektor, jest to niespotykane!








Od producenta:
jest to korektor który, rozświetla cienie pod oczami spowodowane zmęczeniem i sprawia, że ta okolica staje się wizualnie w magiczny sposób gładka. Wzbogacony jest o perłowe mikrocząsteczki i rumianek mające wyraźnie zmniejszyć opuchliznę i odświeżyć oczy. 










Obietnice producenta, kuszące, ale bardziej niż to, przekonały mnie to zakupu, recenzję wielu blogerek, które uważają korektor za jedyny w swoim rodzaju. Produkt, stosuję od około 4 miesięcy i muszę przyznać, że zakochałam się w nim, ale zacznijmy od początku. Korektor ma imponującą pojemność, bo aż 15 ml, tyle co krem pod oczy, a zużywamy go dosłownie kropelkę, wielkości grochu nie więcej. Tyle, wystarczy, aby zakryć sińce pod oczami, w stopniu całkowitym, bez dokładania produktu! Dla mnie to rewolucja! Ten produkt, po prostu się nie kończy, co w przeliczeniu na miesiące, sprawia, że jego cena nie jest już tak nieprzyjemna ;)   Konsystencja, ultralekka, delikatna, bardzo łatwo się go nakłada i rozprowadza. Używam zarówno dłoni, pędzli, jak i Beauty Blendera i każdy sposób jest dobry. Nie odczuwam większej różnicy w jaki sposób zaaplikowałam korektor, zawsze wygląda perfekcyjnie. Minusem, może być fakt, że korektor, występuje tylko w trzech wariantach kolorystycznych. Posiadam kolor najjaśniejszy 01 Light. Idealnie, stapia się on z moją cerą, nie jest ani zbyt ciemny, ani zbyt żółty, ma dość neutralne tony i myślę, że typowym słowiankom będzie pasował idealnie. Produkt, nie wysusza, nie podkreśla zmarszczek i wszelkich załamań, ani pod oczami, jak i na górnej powiece, jest bardzo delikatny, przypomina mgiełkę koloru, która świetnie maskuje, ale nie obciąża tej wrażliwej okolicy. Produkt utrzymuje się cały dzień, mogę śmiać się i płakać, przetrwał deszcze i upały. Nie waży się, nie tworzy efektu ciastka, nawet po lekkim przypudrowaniu. Nie oksyduje, a to kolejny wielki plus 















Korektor, nie ma nachalnych drobinek, które od razu rzucają się w oczy, ma jedynie pigmenty, które odbijają światło, sprawiając, że spojrzenie wygląda zdrowo i młodo. Widzę ogromną różnicę, ilekroć sięgam po inne korektory ( muszę je zużywać :) Magic Concealer jest wyjątkowy, niesamowicie delikatny i jedwabisty, cudownie otwiera spojrzenie i wyglądam jakbym spałą przez tydzień. Okolica pod oczami jest subtelnie rozświetlona, wypoczęta i wygląda na szczęśliwą :) Korektor, bardzo przyjemnie nawilża, oczywiście nie zastąpi dobrego kremu pod oczy, ale nie przesusza, nie powoduje ściągnięcia, czy nieprzyjemnej skorupki, Korektor, przypomina mi przyjemnie nawilżający krem pod oczy, z gratisem w postaci koloru i właściwości kamuflujących. Ja jestem całkowicie oczarowana tym produktem i sądzę, że zostanie w mojej kosmetyczce już na stałe. Cena jest bardzo wysoka, ale w sklepie iperfumy.pl możecie go kupić już za 129zł, warto też polować na promocję, ja za swój korektor, zapłaciłam około 110zł Uważam, że te pieniądze, to inwestycja i absolutnie nie żałuję tego zakupu. Korektor, sprawdza się fantastycznie, daje mi efekt, o którym zawsze marzyłam i którego próżno szukałam na sklepowych półkach. Serdecznie Wam polecam, jeżeli tak jak ja, cenicie sobie subtelne rozświetlenie i odmłodzenia spojrzenia :) 





41 komentarzy:

  1. W moim życiu nadszedł taki czas, że powinnam się zaprzyjaźnić z korektorem pod oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim też, ale ten za drogi;[

      Usuń
    2. Też to zauważyłam u siebie ;) Muszę w coś się zaopatrzyć ;)

      Usuń
    3. Polecam, inwestycja na dłuższy czas, a efekty zachwycające :)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie ma zdjęć jak prezentuje się na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poprzednich postach jest makijaz w który go użyłam 😊

      Usuń
  3. Cena faktycznie spora, ale jeśli jest tego wart :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę miała na uwadze ten korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ten korektor chodzi za mną!! Od kilku lat :)) Dziś kupiłam z Inglota, pod oczy, a ten dalej będzie na wish liście :) Buziaki Karolinko, miło tutaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego typu kosmetyki są warte swojej ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz go widzę. Chętnie pomyślę nad jego kupnem po wakacjach :) ale skuszę się na trochę ciemniejszy kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, zobaczyłam cenę. W życiu go nie kupię xD

      Usuń
  8. Taki dobry korektor pod oczy przydałby się. Widzę że ten kosmetyk może być nawet luksusowy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z kolei rzadko używam korektorów czy to pod oczy czy innych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy kolejnym zamówieniu na iperfumy.pl wezmę ten korektor pod uwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę polować na promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie muszę go mieć! Teraz używam Clinique z pędzelkiem i jest ok, ale myślę, że Helenka będzie lepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie niestety mocno przereklamowany, nie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze chciałam go wypróbować, Twoja recenzja zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od lat miałam na niego ochotę i absolutnie nie żałuje :)

      Usuń
  15. U mnie garstka kolektorów jest ok.. część jest całkiem dobra ale bez rewelacji. Byłabym skłonna dać tyle za dobry korektor. Ale wpierw musiałabym mieć próbkę na 2-3 zużycia aby wiedzieć czy warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helenkę, znajdziesz w perfumerii, mysle ze nie będzie problemu z dostaniem próbki 😊

      Usuń
  16. ach mnie to cięzko przekonać do takich kosmetyków ale cieszę się, ze udało Ci się go w końcu sprawdzić ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się kolor. Chętnie bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz mam teraz z nim styczność :) Ale opakowanie zachęca :)

    http://garderobelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jest aż taki drogi przeliczając na ilość mililitrów oraz wydajność :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moj ukochany nr 1 od 4 lat. Najlepszy !!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Moj ukochany nr 1 od 4 lat. Najlepszy !!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze wiedzieć że dobrze się sprawdzil :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. wow, same plusy :) i cena nie jest zła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdyby nie ta cena na pewno miałabym go an uwadze - na razie jednak nie mogę pozwolić sobie na takie kosmetyki. Najważniejsze, że się u Ciebie sprawdził, a na takie kosmetyki nie żal wydać nawet większej sumy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak na razie nie potrzebuje korektorów pod oczy, ale dobrze wiedzieć na przyszłość że coś takiego jest.

    OdpowiedzUsuń
  26. Cena dosyć spora, chociaż w przeliczeniu na kilka miesięcy nie jest już taka duża.

    OdpowiedzUsuń
  27. Na pewno go sobie sprawię jak tylko wykończę kilka korektorów, bardzo chciałam go kupić już jakiś czas temu, ale zdrowy rozsądek wygrał :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda bardzo ciekawie, chociaż w sumie nie mam cieni pod oczami :P Może kiedyś w przyszłości o nim pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ciekawa propozycja kosmetyku, moze wypróbuję
    zapraszam do obserwowania http://fantastic-brand.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten korektor wydaje się być interesujący. Nie znam marki, a cena dosyć wysoka ale za to kolor przepiękny. Neutralne tony są idealne dla produktów pod oczy :))

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałabym go kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam go i bardzo lubię ;) pięknie odbija światło, no taki genialny maluszek z niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Od dawna myślę o jego zakupie, choć kusi mnie także mineralny korektor marki Mac i zastanawiam się, który w rezultacie wybrac :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger