GLOV on-the-go, czyli rękawica do demakijażu tylko za pomocą wody. Czy to naprawdę działa?!


Rękawica do demakijażu marki GLOV, to marzenie każdej fanki pielęgnacji, bo jak wiadomo, demakijaż jest początkiem... Sama miałam na nią ogromną ochotę, ale nigdy nie było mi po drodze, aby ją kupić. Na szczęście, wreszcie udało mi się ją dorwać i nie wypuszczam jej od tej chwili z dłoni :) Muszę się nacieszyć, póki jej przydatność minie... niestety to najsmutniejszy aspekt, tej wspanialej przygody, ale po kolei... Czy możliwy jest demakijaż przy użyciu samej wody i tej oto rękawiczki? Przekonajcie się same, czytając mój dzisiejszy wpis :) 









Słów kilka od producenta...

Dokładnie zmywa makijaż i oczyszcza skórę. Efektywność produktów to wynik zaawansowanej mikro-technologii włókien. Włókna GLOV są 100 razy cieńsze od ludzkiego włosa i 30 razy cieńsze od włókna bawełny. Dzięki temu doskonale ściągają brud z powierzchni twarzy. Kształt rozgwiazdy włókien zwiększa efektywność i szybkość działania. Dzięki nim zanieczyszczenia z powierzchni skóry trafiają prosto do rowków włókien. To wszystko sprawia, że demakijaż za pomocą GLOV Hydro Demaquillage jest dużo bardziej skuteczny tradycyjnych metod oczyszczania twarzy. Rękawica pozostawia skórę gładką, orzeźwioną i przywraca jej naturalną równowagę hydro-lipidową. Jest Hipoalergiczna i delikatna dla najbardziej wrażliwej skóry, ekonomiczna i wydajna. Przyjazna środowisku i pro-ekologiczny. 
Szczegółowe informacje o glov, o włóknach, technologii i zaletach, możecie poczytać na stronie producenta, z której też podkradłam te dwa obrazki niżej - www.glov.co









SPOSÓB UŻYCIA....















Rękawica, która do mnie trafiła, ma prześliczny turkusowy kolor, aż cieszy oko i sprawia, że chce się ją od razu użyć :) Jest niezwykle miękka i delikatna w dotyku. To za sprawą materiału, z którego jest wykonana :) A materiał ten, bardzo przypomina mi mikrofibrę i słynne ściereczki do kurzu ;) Na szczęście nie jest to ten sam produkt ;) 


















CZY TO DZIAŁA??
Otóż TAK!!! Sama byłam dość sceptycznie nastawiona, ale tak, to prawda rękawiczka zmywa makijaż przy użyciu samej wody... Czary i magia :) Ale są też pewne minusy... Kiedy zmywam swój codzienny makijaż, nie ma większych problemów z jego usunięciem, ale kiedy mam eyeliner, albo więcej tuszu, zaczynają się schody... Muszę poświęcić na demakijaż troszkę więcej czasu niż zwykle. Troszkę trzeba popracować, aby zmyć makijaż. Oczywiście to się udaje i udaje się nawet pominąć efekt pandy i podrażnienia. Minusem jest dla mnie czas... taka proza życia :) Natomiast, jeżeli chodzi o demakijaż twarzy, wszystko zmywa się raz dwa... Jestem fanką zmywania twarzy ciepłymi ręczniczkami, dlatego byłam pewna, że w rękawicy również się zakocham :) Jest wygodna, poręczna, niezwykle delikatna i miękka, ale mimo wszystko lekko peelinguję skórę, co sprawia, że o suchych skórkach już dawno zapomniałam :) 











Jakie jest moje stanowisko?
Rozpatrzmy wady i zalety... Niewątpliwie do zalet, należy to, że rękawica jest przyjazna środowisku. Ograniczamy zużycie płatków, chusteczek i płynów do demakijażu. Jest to bardzo ekonomiczny produkt, bo używamy tylko bieżącej wody i rękawy :) Rękawica Glov, nie powoduje podrażnień i alergii jest całkowicie bezpieczna, nawet dla bardzo wrażliwych cer. Jest formą delikatnego peelingu, przez co rewelacyjnie oczyszcza pory! Jest miękka, przyjemna i bardzo wygodna. Moja opcja, świetnie sprawdza się także na wyjazdy :) Nie mam problemu z utrzymaniem jej w czystości, piorę ją w zwykłym mydełku, lub płynie do higieny intymnej... dobrze wypłukuję i zostawiam do wyschnięcia... PAMIĘTAJCIE!!! Aby zawsze uprać swoją rękawice, tylko tak uchronimy się przed bakteriami i wysypem nieprzyjaciół! Cena rękawicy to około 50 zł

Minusem, na pewno jest to, że  rękawica ma swoją żywotność, tak jak wszelkiego typu gąbki, pumeksy i Beauty Bledery... Oczywiście, odpowiednią pielęgnacją możemy nieco wydłużyć jej życie, ale optymalny czas to 3-4 miesiące... Minusem, może być również fakt, że rękawica potrzebuje więcej czasu, aby uporać się z mocnym makijażem, toną podkładu i brokatu, ale tak samo jest w przypadku płynu i wacików, prawda?










PODSUMOWUJĄC:
Ja jestem bardzo zadowolona, uwielbiam demakijaż z jej użyciem. Jest to dla mnie bardzo relaksujący moment. Uwielbiam miziać się nią po twarzy, mam chyba słabość to ręczniczków i misaiatych rękawiczek ;) Rękawica, radzi sobie z moim makijażem, nie powoduje ściągnięcia, czy podrażnienia, co może się przytrafić w kontakcie z różnymi płynami do demakijażu. Peelinguję cerę, co sprawia, że pory są oczyszczone, poprawia się mikrokrążenie i lepiej przyswaja się kolejne etapy pielęgnacji. Nie mam jej nic do zarzucenia, ale rozumiem, że nie każdemu taka opcja się spodoba. Musicie spróbować i przekonać się na własnej skórze :) 










31 komentarzy:

  1. Ale świetna rzecz, z chęcią bym takie coś wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam próbkę do demakijażu oczu ale jakoś nie mogę się przekonać do tej rękawiczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo juz słyszałam o tej rękawicy wydaje się być bardzo dobra nawet tak jak piszesz to mam ochotę się na nią skusić ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam Glow Quick Treat, czyli wersję na jeden palec i powiem Ci, że daje radę, jeśli chodzi o rozmyty tusz, czy pomadkę do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiele o niej słyszałam, jestem ciekawa jak poradziłaby sobie z moim makijażem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również jestem bardzo zadowolona z Glov, mam 3 rodzaje i każdy kocham równie mocno

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o niej już i to same dobre rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie chociaż na razie nie czuję potrzeby, żeby ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawe nie powiem, chociaż nie wiem czy bym ją pokochała bo nienawidzę zmywać makijażu, a tym bardziej jak trzeba się tyle napracować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach kupić tą rękawicę, może uda się trafić na promocję :) ( choć wpadłam na głupi pomysł aby kupić zwykłą ściereczkę z mikrofibry i zobaczyć czy ona nie będzie działać podobnie ) No mam z takiego materiału w domu ściereczki do kurzu i do okien ( identycznie włochate są ) i bez detergentów wszystko ładnie czyszczą:P
    A koszt 5-8 zł za sztukę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio używam ściereczki, która była dołączona do olejku Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam podobną rękawicę z innej firmy i byłam z niej bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie jakoś nie kuszą takie rękawice. Wolę zmywac makijaż olejami, a potem przetrzeć twarz sucha jednorazową chusteczka. Słyszałam, że te rękawiczki równie dobrze można zastąpić ściereczkami z mikrofibry(?):)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa ta rękawica, myślę że bym ją polubiła:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam taką rękawiczkę, ale nie Glov, tylko jakiś inny zamiennik, i powiem szczerze że bardzo ale to bardzo byłam sceptycznie nastawiona do tego produktu, ale póki co bardzo mile mnie zaskakuje ;) Tylko mam wersję białą, i niestety moje starania by po demakijażu przywrócić jej w miarę biały wygląd są niewykonalne ;( buuu

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszą nas bardzo miłe słowa naszych klientek! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie kompletnie się nie spisała- nie domywała eyelinera i tuszu, musiałabym trzeć nią oczy a to wiadomo- przyspiesza starzenie. Próbowałam wykorzystać ją do OCM czy mycia ciała i na obu frontach poległa. Aktualnie służy do wycierania kurzu z tapicerki samochodu, co bardzo bawi mojego faceta: kupić szmatkę z mikrofibry za 40 zł!

    Oczywiście koszt zwykłego ręcznika z mikrofibry w Decathlonie to koszt 20 zł -.- A jaki jest wielki ręcznik przy tej ściereczce. Żałuję każdej wydanej złotówki na tę szmatkę -.-

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam taką rękawicę i jestem z niej bardzo zadowolona )

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mialam miniaturke, te na jeden palec i tak szczerze mowiac szalu nie bylo:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również bardzo polubiłam tę formę demakijażu. Nie powinnaś jej jednak prać w płynach, z tego co pamiętam, producent nie zaleca do jej prania płynnych kosmetyków, ale może coś pomyliłam.
    Przepiękny kolor :) Ja jednak uważam, że na wyjazdy się nie nadaje, bo bardzo długo schnie :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam teraz wersję różową i podczas mycia farbuje. Bardziej byłam zadowolona z kremowej wersji, niż z tej.
    Nie jest to produkt idealny, bo po miesiącu zaczynają wyskakiwać mi niedoskonałości.
    Teraz po użyciu glov myję twarz żelem, aby zapobiec wypryskom.
    Uwielbiam nią zmywać makijaż z oka.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też ją mam, właśnie się przymierzam do testów, słyszałam same świetne opinie <3
    Pozwolę sobie dodać Cię do obserwowanych, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam wersję testową na palec i pamiętam że bardzo się polubiłam, swoją drogą coraz częściej zastanawiam się nad kupnem większej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Coś tam już o niej słyszałam, ale nie za bardzo wiedziałam, jak to konkretnie działa. Fajnie że o niej napisałaś, bo teraz zdecydowanie czuję się przekonana i zażyczę ją sobie na święta :) może będzie jakaś promocja, kto wie. Myślę, że u mnie nie byłoby z niczym problemu, bo oczy i tak wolę zmywać oddzielnym produktem (mam bardzo delikatne, łatwo się wysuszają i podrażniają), a twarzy nie maluję jakoś hardcorowo, więc w zasadzie pewnie trwałoby to tyle, co zwykły demakijaż, a ile byłoby przyjemniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiele słyszałam o tej rękawicy, ale jeśli sama nie wypróbuje to się nie przekonam, twój post zdecydowanie zachęca, jednak jestem sceptycznie nastawiona do takiego oczyszczania. Chyba czas wypróbować na własnej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy to wynalazek - chętnie poznam na sobie skuteczność takiej rękawicy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger