Klairs Gentle Black Deep Cleansing Oil! Zdejmij z twarzy resztki dnia...


Dzisiaj, chciałabym Wam przedstawić produkt, który stał się moim ulubieńcem tego miesiąca! Uwielbiam wszelkiego rodzaju produkty do demakijażu. A od kiedy spróbowałam, jakieś półtora roku temu, olejków do demakijażu, przepadłam na zawsze! To fantastyczna forma demakijażu i cudownego, odprężającego rytuału podczas wieczornych zabiegów. W zasadzie czekam z utęsknieniem cały dzień, aby znów, móc zdjąć cały dzień z twarzy, przy pomocy pachnącego olejku i ciepłego ręczniczka. Jestem ogromną fanką tego typu zabiegów, a olejek marki Klairs sprawdził się rewelacyjnie. Zapraszam po szczegóły.









Olejek, zamknięty jest w smuklej plastikowej ciemnej buteleczce. Bardzo prosta szata graficzna, nieco apteczna. Osobiście, bardzo trafiająca w mój gust, W tego typu produktach, najbardziej liczy się wnętrze :) Dozownik, jest bardzo wygodny, pompka, aplikuje równomierną ilość produktu. Dwie aplikacje, wystarczą, aby pokryć całą twarz. Olejek jest niesamowicie wydajny!










Zapach jest bardzo subtelny, lekko cytrusowy, ale naprawdę jest to dosłownie mgiełka zapachu. Nikomu nie powinien on przeszkadzać, nawet najbardziej wrażliwym noskom :) 


Skład jest bajecznie prosty, a jednocześnie taki bogaty...








Aplikacja, jest najczystszą formą rozkoszy, to najbardziej wyczekiwany moment w ciągu dnia. Dozuję dwie pompki, lekko rozprowadzam go w dłoniach i nakładam na twarz. Wykonuję kilkuminutowy masaż, całej twarzy. Makijaż powoli się rozpuszcza i znika z twarzy. Na koniec, używam gorącego, a raczej mocno ciepłego ręczniczka, którym ściągam pozostałości olejku, wraz z resztkami makijażu i zanieczyszczeniami dnia. Uwielbiam to robić, czuję jak moja skóra się rozluźnia, pory się otwierają, skóra wygląda na niesamowicie dotlenioną i nawilżona. Ponadto jest bardzo dogłębnie oczyszczona i pełna blasku. W dniu, kiedy mam na sobie więcej makijażu, powtarzam profilaktycznie ten zabieg, dwa razy. A kiedy przecieram twarz tonikiem, płatek jest już całkowicie czysty! Dla mnie to najwspanialsze uczucie na świecie. Skóra, jest dogłębnie oczyszczona, wygląda, jakby dostała energetycznego kopa! Lepiej wchłaniają się wszelkie sera i kremy, które nakładam później.







Olejek, jest bardzo delikatny, nie podrażnia, nie uczula i nie zapycha. Nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości, nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Na dobrą sprawę, cera jest tak odżywiona, że dalsza pielęgnacja jest już nawet zbędna. Ja ją stosuję, bo po prostu lubię. Poza tym, kto zrobi testy zalegającym kosmetykom?! :) Klairs, ogromnie mnie zaskoczyło, oczywiście pozytywnie i nie ukrywam, że mam ochotę poznać kolejne produkty tej marki. Na stronie kmcosmetics, znajdziecie, całą gamę tych produktów. Nie obawiajcie się olejków w swojej pielęgnacji, ja mam cerę mieszaną, a olejki to podstawa w mojej toaletce. Moja skóra po użyciu tego produktu, staje się niesamowicie odżywiona, odprężona i dotleniona. Lepiej przyjmuje dalsze produkty i mam gwarancję, że jest dogłębnie oczyszczona. Pamiętajcie, że to demakijaż, jest podstawa pielęgnacji i warto zadbać o tę strefę mocniej :) 





36 komentarzy:

  1. Również mam cerę mieszaną i przyznam, że do niedawna bałam się używać olejki aby nie zapchać sobie nimi cery. Teraz zaczynam się do nich przekonywać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz się z nim spotykam
    ale Twoja recenzja bardzo mnie nim zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście kocham klairs :D zwłaszcza ich vitaminę C - najlepsza w swojej klasie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj :) to już wiem, co będzie następne w kolejce, uwielbiam produkty z Wit C :)

      Usuń
  4. Tej firmy ani olejku nie znam :) Od czasu do czasu używam olejku do demakijażu, więc myk z ręcznikiem koniecznie trzeba przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzie ten produkt i bardzo mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio polubiłam olejki :) ale raczej nakładam je pod krem lub do maseczek, jako forma demakijażu nie próbowałam :) produkty klairs są mi całkowicie obce :) ale zaciekawiłaś mnie nim :) nawet chyba bardziej mnie kusi niż Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też obecnie używam produktów tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie używałam tego produktu, ale po Twoim wpisie mam ochotę... Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy ten olejek, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam olejki do demakijażu, używam ich od lat :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bez demakijażu nigdy nie pójdę spać :)
    Z tą firmą nigdy nie miałam do czynienia. Olejek używałam tylko z Bielendy. Całkiem ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też mam cerę mieszaną z dużą skłonnością do trądziku i bardzo lubię olejki :) Olejek Klairs z pewnością przypadłby mi do gustu, bardzo lubię takie produkty do demakijażu i oczyszczania. Obecnie używam olejku z Ziaja Med (uwielbiam), ale już rozglądam się za czymś nowym. Przyjrzę się bliżej temu olejkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem zwolenniczką olejków w pielęgnacji, więc i ten olejek mógłby mi się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym wypróbowała, myślę że sprawdziłby się u mnie idealnie ! Wpisuję go na chcieję ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. o takiej metodzie demakijażu słyszałam, ale sama jeszcze nie próbowałam, chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jeszcze nie próbowałam takiej pielęgnacji, mimo,że mam mieszaną cerę. Może kiedyś się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam, ale recenzją zachęciłaś mnie do poznania. Wchodze na stronę marki :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać. Działają rewelacyjnie. Nie uznaję już innej formy demakijażu, a i w pielęgnacji spisują się cuda:)

      Usuń
  19. Nie znam firmy ani tego produktu. Olejków raczej nie używam do demakijażu - jakoś nie przepadam za taką formą.

    OdpowiedzUsuń
  20. Również mam mieszaną cerę :) Zaciekawiłaś mnie tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgadzam się, olejki są cudownym kosmetykiem, jeśli chodzi o demakijaż i usuwanie zanieczyszczeń z całego dnia. Wystarczyło kilka dni bez niego, a moja cera płakała i domagała się dogłębnego a jednocześnie nie naruszającego bariery hydrolipidowej oczyszczania. Ostatnio zastanawiałam się nad tym z Klairs, może się na niego skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam cerę mieszaną i też stosuję olejki przy demakijażu :) Aktualnie mam ten z Resibo i przyznam szczerze, że on też ma lekko cytrusowy zapach i jest bardzo wydajny :) Klairs też pewnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Polubiłam się z olejkami, ale jeszcze nie stosowałam ich do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger