DermoFuture Intensywna kuracja do twarzy z nanopeptydami i komórkami macierzystymi



Dzisiaj opowiem Wam o produkcie, który uratował moją cerę podczas ostatnich tygodni.. Tygodni pełnych zmęczenia, stresu, małej ilości snu i choroby... I to nie jest bez znaczenia, bowiem na naszej twarzy, najszybciej widać skutki niewyspania, czy wycieńczenia. Oczywiście, możemy sięgnąć po dobry korektor i odrobinę różu do policzków, ale ja jako fanka pielęgnacji, postanowiłam dodać energii mojej skórze, pielęgnując ją, nie tylko maskując zły wygląd. I tak oto sięgnęłam do mojej szafki z kosmetycznymi zapasami i wyciągnęłam serum marki DERMO FUTURE. Przeczytałam etykietkę i dałam szansę, żeby kosmetyk mógł  się wykazać.





 



Serum do twarzy z nanopeptydami oraz komórkami macierzystymi... a także płyn micelarny, zapakowany w gustowną, wygodną kosmetyczkę. Trafił w moje ręce na początku listopada... Początkowo odstawiłam ten zestaw do kolejki. Ale w kryzysowym momencie zmęczenia i złego wyglądu, postanowiłam sięgnąć po to serum... I nie zawiodłam się....








Zestaw prezentuje się uroczo i tu moja mała podpowiedz prezentu mikołajkowego dla przyjaciółki, siostry, czy mamy ;) Kogo nie ucieszyłby taki upominek?! :) Wracając jednak do meritum sprawy...

Serum, zamknięte jest w szklanej, nieco aptecznej buteleczce, z wygodną pipetką. Dzięki temu zabiegowi, nie marnujemy kosmetyku i aplikujemy optymalną ilość serum. Kosmetyk jest praktycznie. Pojemność serum to 20 ml Cena około 42 zł 


















Konsystencja, jest lekko wodnista, lekko żelowa... Nie ma problemu  z jej wydobyciem, czy rozprowadzaniem na skórze. Ponadto wchłania się w mgnieniu oka i to do matu. Od razu można nakładać kolejne etapy pielęgnacji, bądź makijaż.











Serum za zadanie ma uelastycznić naszą skórę, mocno ją nawilżyć, pobudzić procesy regeneracyjne, wzmocnić funkcje metabolizmu skóry, oraz wygładzić zmarszczki... Jakie efekty zauważyłam u siebie? Po  pierwsze, moja cera, jak i całe ciało i umysł, ostatnio były bardzo zmęczone...Cera stała się ziemista, szybciej się przetłuszczała i zanieczyszczała... (moja reakcja na stres) Zaczęła trafić zdrowy wygląd. Dzięki zastosowaniu tego serum, stopniowo zaczęła wracać do normy. Podkreślam słowo stopniowo, bo nie jest to kosmetyk typu " przed bankietem" Serum,a raczej składniki w nim zawarte, potrzebują czasu. Ale warto poczekać, bo efekty są bardzo przyjemne










Moja skóra, odzyskała, odpowiedni poziom nawilżenia, stała się miękka i sprężysta jak gąbka :) Stopniowo się wygładzała i napinała. Skóra stałą się jakby grubsza, pełniejsza... Takie wypełnienie od środka, bez wypełniaczy ;) Skóra zaczęła się regenerować i widocznie nabrała życia i zdrowia. To zbyt krótki okres na pozbycie się wszystkich załamań, ale zauważyłam, że linie na czole, lekko się wygładziły... Żałuję, że nie zastosowała dermorollera, bo efekty mogłyby być szybsze i bardziej spektakularne :) Niemniej, jestem zadowolona z tego serum. Wchłania się od razu, nie zapycha, nie podrażnia. Twarz, szybciej się regeneruje i staje się bardziej elastyczna. Zmęczona, zestresowana twarz, odeszła w zapomnienie... Makijaż wyglądał lepiej i ja czułam się lepiej z nową, mocno zregenerowaną skórą! Produkt idealny dla każdej kobiety... i też po 30, aby zapobiegać i tej po 50,aby poprawić napięcie i elastyczność skóry,a także zawalczyć ze zmarszczkami. Ciesze się, że sięgnęłam po to serum w odpowiednim czasie :) 











Ponadto, w zestawie znajdował się także płyn micelarny z tej samej rodziny. Produkt bardzo przyjemny, szybko radził sobie z makijażem oka, nawet z eyelinerem. Nie szczypie, nie podrażnia i nie pozostawia efektu "mgły " na oku. Bardzo wydajny i przyjemny. Polubiłam się z nim, a moja mam jest od niego uzależniona :)  Polecam, bo jak wiem, dobry płyn micelarny, zawsze poszukiwany :) 









Produkty DERMO FUTURE- sprawdzają się na mojej cerze bardzo dobrze, mam zaufanie do tej marki i chętnie polecam Wam spróbować ich produkty, sama mam ochotę na serum z Witaminą C i pewnie niebawem się na nie skuszę :) A Wy, znacie te produkty, co o nich sądzicie? Buziakiii 







27 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten płyn mógłby u mnie zagościć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Firmy nie znam, ale z chęcią wypróbowałabym płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe, wczesniej ich produktów nie znałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już o ich produktach i wydają się być ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcześniej nie słyszałam o tych produktach. Na płyn micelarny się skuszę. Serum na razie odpuszczę, bo mam inne. Właśnie z witaminą C firmy Liqpharm i jestem zadowolona z efektów kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale obecnie nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez serum :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ich masażer pod oczy i fajnie mi się spisuje, o kuracji myślę od jakiegoś czasu i chyba mnie przekonałaś ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam okazji testować ich produktów :) Widzę, że sprawdzają się u Ciebie więc warto po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe produkty, marka nie jest mi znana

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo interesujące kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nigdy nie miałam produktów z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja teraz jestem stale taka zmęczona i nie wyspana że takie kosmetyki jak najbardziej u mnie są mile widziane.

    OdpowiedzUsuń
  14. takim zestawem bym nie pogardziła:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej kusił mnie zestaw z Wit.C, ale ten brzmi na prawdę fajnie ! Więc sama nie wiem na który skusić się wpierw :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze wspominam to serum :) Jak najbardziej warto się na niego skusić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Awesome products! Thanks for sharing sweetie *-*
    Great blog! I'm following you! Follow back? <3
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam tabletki i szampon i byłam bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. great post as usual :)
    Kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  20. Moją cerę teraz ratuje olej z nasion konopi :) bardzo dobry ma wpływ na nią :) wprawdzie pod kątem zapachu nie powala "rybkowaty lekki odorek" ale działa cuda :)
    Jeśli chodzi o serum to mam zamiar go wypróbować wraz z zestawem do którego jest dołączony mezoller o ile dobrze to piszę :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Na to serum mam chrapkę już od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam o tych produktach, jednak nie znam ich osobiście :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ten zestaw, bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger