Wyjątkowe pomadki KOBO Professional Matte Lips


Hej Kochane,
dzisiaj przychodzę do Was, z bardzo kolorowym i przyjemnym postem, mianowicie przynoszę garść pomadkowych nowości od marki KOBO Professional. Świat oszalał na puncie matowych pomadek i marka wyszła na przeciw naszym oczekiwaniom, tworząc pomadkę matową, ale jednocześnie przyjemnie nawilżającą, sprawiającą podczas noszenia uczucia przyjemnej satyny. Kolory, natomiast są tak  piękne, że ja oniemiałam, kiedy je zobaczyłam. Zapraszam na przegląd :) 













Co pierwsze rzuca się w oczy, to oczywiście prześliczne, bardzo eleganckie złote opakowanie. Dość ciężkie i masywne, ale największym plusem jest to, że opakowanie ma wbudowane magnesiki, dzięki czemu pomadka zawsze jest zamknięta i robi to sama :) Ależ to ułatwienie każdego poranka ;)  










Nowa matowa kolekcja, zawiera pięć unikatowych kolorów, cztery stonowane nudziaki i jedna w odcieniu mocnego różu, który osobiście uwielbiam :) 





Pomadki, nakłada się bardzo łatwo, szybko i przyjemnie. Wystarczy jedno pociągnięcie, aby pokryć usta równomierną taflą koloru. Na ustach jest prawie niewyczuwalna, nie robi nam uczucia "ciężkości". Nie podkreśla jakoś wybitnie mocno załamań i suchości, choć przyznaję, że ostatnio moje wargi są dość mocno spierzchnięte. 











Kolory są bajeczne, dla mnie wprost wymarzone i stworzone, jakby z myślą o mnie :) Nudziaki, z dużą domieszką brudnego różu, to coś co świetnie sprawdzi się na co dzień, zarówno do pracy, jak i na uczelnię ;) A na wieczór, piękna, nasycona fuksja :) 









Piękny, klasyczny nudziak, w dość neutralne tonacji, Pasuje do każdego typu urody, niezastąpiony przy moim codziennym makijażu do pracy <3  to nr 417 ROSE DESERT









Nieco "żywszy" bardziej koralowy odcień który pięknie budzi całą twarz, to 416 WAKE OF FAME









Bardzo elegancki odcień, ciemniejszego różu, który nada się zarówno na dzień, jak i na wieczór, to 415 YOUR FREEDOM









Szalenie modny w tym sezonie, zimny, ziemisty odcień beżo-brązu, który do mnie pasuje tylko wtedy, kiedy mam bardziej wyrazisty makijaż. Ale ja jestem baldziszkiem. U brunetek o cieplej tonacji, będzie wyglądał pięknie to 414 SMOKED WOOD 










I coś, co ożywi każdy makijaż, doda nam szyku i elegancki, na randce, szalonej imprezie, lub zawsze wtedy, kiedy mamy na to ochotę. Ja osobiście uwielbiam takie odcienie. Dobrze współgrają z jasną cerą i jasnymi włosami :) To mój pewniak i kropka na i 413 BURNED RUBY












Pomadki, utrzymują się dość długo, kiedy nie jem i nie piję, nawet do 5 godzin. Nie ścierają się w nieestetyczny sposób, raczej stopniowo znikają z naszych ust. Noszą je, nie muszę nerwowo zerkać w lusterko, czy nadal są na swoim miejscu. Pomadki, dobrze trzymają się ust, nie migrują poza kontury. Zastygają, ale nie tworzą matu skorupki, która sprawa, że nasze usta wyglądają jak rodzynka :) Z ręki, trudno było mi je zmyć, są odporne na pocałunki :) Sprawdzą się zatem świetnie na randki :) Szminki mają delikatny, przyjemny zapach i nie posiadają żadnego smaku. Ja jestem zachwycona, pomadki łatwo dostępne, pięknie zapakowane, trwałe i wreszcie w kolorach, po które możemy sięgać każdego dnia :) Brawo Kobo i proszę o więcej :) 






52 komentarze:

  1. W sobotę się za nimi rozejrzę :D Podoba mi się odcień 415 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Perfect packaging dear :o In love with all shades :D

    NEW OUTFIT POST | Velvet Dreams.
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie sztos - wygląda bardzo ekskluzywnie ;).
    Jestem zwolenniczką matowych pomadek, więc chyba skuszę się na numer 413, bo jest piękny ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam pomadki z Kobo a taką kolekcję chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam odcień 416 uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne kolory - 413 skradł moje serce. Te pomadki mają rewelacyjne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne opakowania! Dwa ostatnie kolorki skradły moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie szykowne opakowania 😊😍 kolory cudowne 😍

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam szczerze, że każdy kolor bardzo mi się podoba :) Nadadzą się i na co dzień i na większe wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 414 niekoniecznie dla mnie, ale pozostałe kolory są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne kolory. Chyba najszybciej sięgnęłabym po 417, ale ma dwóch konkurentów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolory są piękne, formuła bardzo fajna.
    Niestety lekko ciemniejsze kolory bardzo źle na mnie wyglądają bo mam naturalnie ciemne usta.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest w czym wybierać. Dla mnie idealny odcień to 414.

    OdpowiedzUsuń
  14. Smoked Wood wymiata. Uwielbiam takie kolory!

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście kolory jak i ich złote opakowania są bardzo ładne! Najbardziej wpadły mi w oko dwa odcienie - your freedom i oczywiście ta ostatnia fuksja burned ruby. Mistrzowskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A obiecałam sobie, że do wakacji nie kupię żadnej pomadki ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Kusisz i to bardzo. Spodobała mi się strasznie ta pomadka Rose Desert. Jest cudowna. Uwielbiam takie kolory i chyba będzie moja jak ją spotkam w Naturze :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę się za nimi rozejrzeć jak będę kiedyś w Naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. matowe pomadki na moich ustach się nie sprawdzają, ale te wyglądają jakoś inaczej. Poza tym maja cudowne opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  20. NIe tylko piękne opakowania, ale i genialne odcienie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękne kolory, a do tego jeszcze te opakowania <3
    Kobo tym razem postarało się pod każdym względem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kolorystyka na prawdę piękna! i te eleganckie opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kolory w sam raz dla mnie ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. faktycznie opakowania przepiękne, bardzo eleganckie a i kolory są ładne :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie wygrywa Burned Ruby <3 Jest przepiękna :))

    OdpowiedzUsuń
  26. O maj got jakież piękne kolory! Każdy z nich widziałabym bezapelacyjnie u siebie *.*

    OdpowiedzUsuń
  27. Ich jeszcze nie używałam, ale zachwycona jestem pomadkami w płynie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowne są te pomadki, jakość bardzo na plus, a kolory 100% w moim guście :).

    OdpowiedzUsuń
  29. 414 podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zakochałam się w nich wszystkich <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow te opakowania i kolory robią wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne kolory :) Opakowania prezentują się bardzo efektownie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne są te kolory, ale ja już tak rzadko sięgam po takie pomadki, że po prostu już ich nie kupuje...zdecydowanie wolę matowe w płynie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. WYGLADAJĄ EXTRA, dla mnie najlepszy ten ostatni kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  35. I was very impressed with the article that you created, thank you for giving inspiration

    OdpowiedzUsuń
  36. Uzywam Rose Dessert :) piękne opakowanie i bardzo przyjemna pomadka,jestem z niej bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wszystkie są piękne, strasznie mnie kuszą te kolory;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszystkie są piękne, strasznie mnie kuszą te kolory;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Pięknie się prezentują, a najbardziej podoba mi się 416 :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger