EVELINE COSMETICS - Precious Oils Lip Elixir, tańszy zamiennik Clarins?!



Olejki, wszędzie olejki, całkowicie zawładnęły rynkiem kosmetycznym i moją pielęgnacją... Najpierw olejowałam włosy, następnie sięgnęłam po olejki przeznaczone do pielęgnacji twarzy, a teraz szukam produktów do ust, których formuła oparta jest na bazie olejków.... Jak wiecie zakochałam się w olejku do ust marki Clarins, o którym pisałam szerzej TUTAJ Dzisiaj chciałam Wam przedstawić tańszą alternatywę, naszej rodzimej marki Eveline :) Jak się sprawdza ten olejek i czy może być tańszym zamiennikiem Clarins. Zapraszam dalej :) 









Opakowanie, to złoty (na bogato) kartonik, na którym zamieszczone są wszystko informacje o produkcie, z boku widzimy sam olejek, w opakowaniu typu błyszczyk. Moje wersja to RASPBERRY 03. Dobrze się składa, bo Clarins mam również w tym zapachu/smaku. Pojemność to 7 ml, ważny od otwarcia przez 18 miesięcy. Cena tego produktu to ok 12 zł. Dostępny w każdej sieciowej drogerii ;) 











Zapach malinowy... no cóż, nie są to świeże maliny z ogrodu babi, zapach sztuczny, jak możecie się domyślać. Niemniej, nie jest duszący i nie mam ochoty go od razu zmyć z ust. Dość szybko się ulatnia, co dla niektórych może być plusem. 









Olejek, przypomina tradycyjny błyszczyk, opakowanie jest przezroczyste, dzięki czemu, widzimy ile produktu jeszcze nam zostało w opakowaniu. Aplikator o  klasycznym kształcie, wykonany z miękkiej gąbeczki. Jest bardzo elastyczny, wygina się przez co aplikacja jest szybka i prosta.











Konsystencja, to coś na kształt bardzo lekkiego błyszczyka i olejku, coś pół na pół. Ten olejek w przeciwieństwie do Clarins jest rzadszy. Na szczęście nie spływa z ust, tylko ładnie się ich trzyma. Olejek potrafi tak siedzieć na moich wargach do godziny czasu. Oczywiście kiedy nie jem i nie piję. Olejek  nie klei się, nie  łapie naszych włosów i nie zbiera się w załamaniach, czy kącikach ust. Po prostu się zjada i znika. Po nałożeniu daje efekt tafli wody, usta są ładnie podkreślone (lekko zabarwione na różowo) Podoba mi się to jak usta się prezentują, są optycznie powiększone, są soczyste i błyszczące, często stawiam tylko na ten olejek i wybiegam z domu. 









Podsumowujące, jest to przyjemny produkt za bardzo przyjemną cenę ok 12 zł. Olejek/błyszczyk tak bym go określiła jest wydajny, ładnie prezentuje się na ustach i faktycznie przyjemnie je nawilża. Usta są uspokojone, nawilżone i zregenerowane. Mój trik, nakładam olejek jako pierwszy krok w codziennym makijażu, zanim skończę się malować, usta są już przygotowane do przyjęcia długotrwałej, lub mocno wysuszającej pomadki. Olejek sprawdzi się także jako produkt nałożony na pomadkę, dzięki temu usta będą odżywione i mniej spierzchnięte, Ten produkt, naprawdę daję radę i polubiłam się z nim. Usta są przyjemnie nawilżone i wygładzone, same w sobie prezentują się dobrze. Podoba mi się aplikacja, łatwa i przyjemna, nie wymaga precyzji i patrzenia w lusterko. dizęi temu, możeci ego używać w pracy, w autobusie, czy na plaży :)  Czy mogę powiedzieć, że to odpowiednik Clarins... Niestety nie... choć chciałabym bardzo, znaleźć tańszą opcję, ukochanego olejku. Różnica przede wszystkim w konsystencji, w przypadku Eveline odczucie mam typu tłuściejszy błyszczyk... nie wiem jak to dokładnie opisać. W przypadku Clarins, czuję bogaty, treściwy i gęsty olejek...  Niemniej, jeżeli ktoś nie stosował produktu Clarins, będzie zadowolony z tej propozycji. Za cenę 12 zł nie mogę marudzić. Usta są wygładzone, nawilżone i ukojone. Sięgam po niego codziennie i ręka odruchowo leci po niego, więc to najlepsza rekomendacja. Olejek się sprawdza, robi to co robić ma. Lubię go i polecam Wam spróbować, może okażę się Waszym kosmetycznym hitem :) Buziakiii 






27 komentarzy:

  1. Kuszący ten olejek muszę przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Clarins to Clarins bez porównania :) Tutaj mamy parafinę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, ale ten olejek nie jest zły, robi swoje i ogólnie na plus. Można go wypróbować :)

      Usuń
  3. Mam go w innym odcieniu i polubiłam się z nim :) Niestety Clarins nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety do Clarins mu daleko, ale jako błyszczyk jest przyjemny 😋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) ale mimo wszystko daje radę :)

      Usuń
  5. Chyba go dodam do mojego wirtualnego koszyka w Rossmannie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam borówkowy i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wersję waniliową :-) i jestem z niego bardzo zadowolona....

    OdpowiedzUsuń
  8. mam oba : Clarins i Eveline, niestetyEveline to zupelnie inny produkt, co nie znaczy, ze zly :) najblizej olejku Clarins wydaje mi sie olejek do ust Gosh, polecam wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to same odczucia, zupełnie inne są, ale Eveline nie jest złym produktem, tylko słabiej działa :)

      Usuń
  9. Nie znam, ale chętnie przyjrzę się mu bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wersję żurawiową i bardzo mile go wspominam, pewnie jeszcze kiedyś u mnie zagości. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może się skuszę i wypróbuję. Miałam taki olejek z Catrice, rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam nigdy tego produktu, muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłam dzisiaj olejek z AA i jest całkiem fajny, ale ten z eveline też mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Clarins chciałabym wypróbować :) a tego olejku nie miałam natomiast miałam podobny z Bell i mam jeszcze jeden z AA który czeka na testy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam Go parę razy ; ) Ale osobiście nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię olejki do ust ale często wysuszają mi usta ...jedyny, który u mnie działa to olejek marki Clarins :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widziałam go wcześniej ale nie jest to raczej produkt dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam wersje zurawinowa i bardzo, bardzo ja lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilkakrotnie już przykuł moją uwagę i jak skończę delikatnie błyszczące pomadki od Nivea - skuszę się na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam bardzo podobny produkt z Catrice, ale niestety na dłuższą metę działa wysuszająco na skórę moich ust :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger