Klairs Freshly Juiced Vitamin Drop serum


Cześć dziewczyny, dzisiaj zapraszam Was do azjatyckiego kącika. Od jakiegoś czasu stosuję kosmetyki azjatyckie i choć całkowicie nie przeszłam na tę stronę mocy, Mam w swojej łazience kilka takich produktów. Dzisiaj opowiem Wam o produkcie, który staje się powoli kultowy wśród blogerek i maniaczek urodowych Freshly Juiced Vitamin Drop Serum to kosmetyk, cieszący się ogromną popularnością i ja postanowiłam to sprawdzić, 










Serum to produkt skoncentrowany, który za zadanie ma działać lepiej i mocniej. Nie ukrywam, że jestem ogromną fanką tego typu kosmetyków, a jeżeli dane serum, ma w składnie witaminę C, jestem całkowicie przekonana. Nie inaczej jest w przypadku produktu marki Klaris, znajdziemy tutaj 5% kwasu L-askorbinowego. Nie jest to największe dopuszczalne stężenie, ale też dlatego produkt ten nadaje się do każdego tupu cery, nawet wrażliwej










Opakowanie, bardzo przypadło mi do gusty, białe z holograficzną nakleją, prezentuje się super, trudniej to uchwycić na zdjęciu ;) Na buteleczce, analogicznie mamy podoba szatę graficzną. Na opakowaniu, znajdziemy nakleję w języku polskim, co zawsze uznaję za plus sklepu sprzedającego dany produkt.











Buteleczka jest przezroczysta, dzięki temu możemy kontrolować zużycie produktu. Lepiej dla witaminy C, żeby miała ciemne szkło, ale producent, zaleca trzymanie produktu w ciemnym i suchym miejscu. Produkt jest ważny przez 12 miesięcy, jednak po otwarciu najlepiej zużyć go w przeciągu 3 miesięcy. Dla mnie to żaden problem, serum stosuję dwa razy dziennie i mam nadzieję, że zdążę je zużyć. Produkt jest bardzo wydajny, a to za sprawą konsystencji. Pojemność serum to 35 ml. Aplikacja poprzez pipetkę czyli mój ulubiony sposób i najbardziej higieniczny zarazem. Pipetka dozuję optymalną ilość serum i nic się nie marnuje. Cena produktu to 99 zł 





















Konsystencja jest bardzo lekka, wodnista jednakże w kontakcie ze skórą sprawia wrażenie oleistej. Nie jest to ciężki i tłusty produkt, wręcz przeciwnie, serum jest ultralekkie i wchłania się naprawdę bardzo szybko. Stosuje je nawet pod makijaż, (przy cerze mieszanej) i nic złego nie dzieje się z moim makijażem, wręcz przeciwnie :) Zapach jest bardzo delikatny i praktycznie niewyczuwalny, nie przeszkadza w żaden sposób.












Aplikacja jest prosta, szybka i przyjemna, stosuję pół pipetki na całą twarz, najpierw rozprowadzając serum, następnie wykonują delikatny masaż, a na sam koniec "wciskam" produkt w cerę. Na efekty nie musiałam długo czekać i wszystko to co czytałam o tym produkcie, potwierdziło się! 





Przede wszystkim cera jest znacznie wygładzona i nawilżona. Mam wrażenie, że skóra stała się grubsza, bardziej jędrna i gładka. Serum ma wspaniały wpływ na moją  mieszaną cerę, reguluje produkcie sebum, jednocześnie kojąc ją. Zdecydowanie poprawił się koloryt mojej cery, jest bardziej jednolity,a drobne przebarwienia, znacznie się  rozjaśniły. Cera dostała nowej energii jest rozjaśniona, rozświetlona, wygląda na wypoczętą i zdrową. Wyglądam lepiej i czuję się lepiej. a makijaż prezentuje się po prostu nieskazitelnie. Uwielbiam produkty, które działają tak dobrze w tak krótkim czasie używania. Freshly Juiced Vitamin Drop Serum, to subtelny mocarz, który błyskawicznie, odmienił wygląd i kondycję mojej cery. Zniknęła ziemista zimowa cera, pojawiła się pełna blasku, wiosenna odsłona. 











Mam nadzieję, że przy końcu buteleczki, pozbędę się już piegów, za którymi u siebie nie przepadam, a w tym okresie lubią się pojawiać. :) To serum, ma moc. Pięknie koi zmiany, które pojawiają się na cerze, niwelują blizny potrądzikowe i mam wrażenie, że troszeczkę rozprawiło się także z zaskórnikami. Cera aż promienieje zdrowiem, jest bardzo miękka i delikatna, mam wrażenie, że serum samo dopasowuje się do mojej cery, każdego dnia działając inaczej. Raz odczuwam nawilżenie, raz obserwuję jak niweluje nieprzyjaciół, a czasami widzę jak pięknie rozświetlona staje się moja skóra. Pomimo tendencji do zapychania, nic złego się nie wydarzyło, nie odczuwam także żądnego dyskomfortu, czy pieczenia, związanego ze stosowaniem Witaminy C. Ale moja cera jest oswojona z tego typu produktami. Warto jednak przy pierwszej aplikacji, postępować zgodnie z opisem na opakowaniu i dozować optymalną ilość produktu to typu naszej cery. Ja jestem całkowicie oczarowana i podpisuję się pod każdą pozytywną recenzją To serum naprawdę zmienia wygląd naszej cery! Pamiętajcie, aby kupować azjatyckie kosmetyki u sprawdzonych sprzedawców! Wtedy mamy gwarancję oryginalności i składu danej rzeczy. Serum zakupiłam w BEAUTYTREND Polecam ten sklep i możecie liczyć na sporo próbek :) Macie ochotę na ten produkt, a może już go używałyście? Dajcie znać w komentarzach . Buziaki 









39 komentarzy:

  1. Chcem je :-) Słyszałam, że pomaga na przebarwienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia i świetna recenzja, która zachęca mnie do zainteresowania się tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy o nim nie słyszałam, ale widzę, że warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego serum, ale wydaje się bardzo sensowne :) Namówiłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten produkt i również jestem w nim zakochana, zresztą jak w całej marce Klairs bo ma bardzo fajne składy :))

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze chyba muszę się na niego skusić :) ostatnio coraz częściej spotykam jego recenzję i mam coraz większą ochotę go wypróbować :*
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest abolutnie doskonały produkt, działa tak, jak mój wymarzony kosmetyk. Skóra staje sie piękniejsza z dnia na dzień :)

      Usuń
  7. świetna recenzja! Teraz mam ochotę na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy szczególnie nie rozumiałam idei serum ;) Ale np. serum pod oczy już tak.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym go wypróbować szkoda tylko że jest taki drogi :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz spotykam się z tym produktem

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresowalaś mnie i chętnie bym wypróbowała serum.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj z chęcią bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nabrałam na nniego ochoty po lekturze Twojego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam, że zaciekawiłaś mnie tym serum. Ale na razie muszę zużyć to, co mi jeszcze zalega...

    OdpowiedzUsuń
  15. Może kiedyś i ja się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja właśnie wykańczam serum z MincerPharma, z którego jestem zadowolona ;) Po to z Klairs sięgnę jesienią na pewno, bo wiosną i latem raczej nie sięgam po produkty na bazie wit. C ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Great post! Would you like to follow each other on GFC?
    Let me know on my blog!
    XX, Rahel - www.justrahel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam już dużo dobrego o tym serum i bardzo mnie kusi :) może w przyszłym miesiącu w końcu się na nie zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba się skuszę, bo bardzo lubię sera a obecnie niczego nie mam :) swoją drogą jestem troszkę w tył, bo jeszcze o nim nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mnie zachęciłaś do wypróbowania tego serum :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zachęcający produkt, ale cena na razie nie na moją kieszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusisz, kusisz, ja praktycznie zużyłam już swoje serum z kwasem migdałowym, teraz stawiam na Vichy Anti Age, ale Klairs też mnie ciekawi - i tym witaminowym i tym, z witaminą C - rozjaśniającym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta marka ma wiele świetnych produktów :) Od Vichy polecam Slow Age :)

      Usuń
  23. O nie, kolejny produkt, który muszę mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wygląda bardzo profesjonalnie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam to serum - jest cudowne i bardzo delikatne, nawet osoby z wrażliwą cerą mogą je używać, dla mnie jest trochę za delikatne, ale chyba na lato do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Brzmi bardzo, bardzo fajnie :-) Kusisz!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nazwa jest bardzo zachęcająca, ale Twój opis jeszcze bardziej :D Wygląda na idealne serum dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Czuję się bardzo mocno skuszona przez Ciebie! :) brzmi jak ideał... będę go szukać na promocjach :) PS. ostatnio mam lekkiego fioła na punkcie kosmetyków azjatyckich, więc tym bardziej się cieszę, że tak genialnie działa. Co do przebarwień i piegów, ponoć fajnie działa tez rozjaśniająca maska w płachcie Holika Holika, jednak ja na razie za krótko jej używam...

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem zdecydowana kupić to serum :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger