VIANEK | Normalizujący peeling do twarzy



Peelingi mają znaczące miejsce w mojej pielęgnacyjnej rutynie. Podobnie jak demakijaż, czy tonizacja, złuszczanie to kolejny bardzo istotny krok w mojej pielęgnacji. Od peelingu wymagam dość dużo, bo robię go w określonym celu. Jako posiadaczka cery mieszanej, lubię czuć, że zrobiłam peeling, przepadam za tymi mechanicznymi, rzadziej sięgam po enzymatyczne. Lubię kiedy drobinki są wyczuwalne i kiedy jest ich większa ilość. Lubię przyjemne formuły i zapachy i to odkryłam w peelingu marki Vianek, który szybko stał się moim ulubieńcem.









Zacznę od opakowania, które jest wygodne, poręczne i lekkie z łatwością wydobywam produkty w optymalnej ilości. Tubka jest miękka, przez co możemy zużyć produkt do samego końca. Pojemność to 75 ml cena ok 19 zł Zapach jest dużym plusem tego produktu jest lekki, świeży, orzeźwiający, poprzez zawartość olejku miętowego w składzie. 









Peeling ma zielony kolorek (wybaczcie brak zdjęcia, zapomniałam o nim) Nakłada się go łatwo i nie ma także problemu z jego usunięciem. Wystarczy ciepła woda i gąbeczka lub ręczniczek. W składzie peelingu, znajdziemy wyciąg z szałwii, która ma działanie oczyszczające i detoksykujące. Idealnie zatem sprawdza się w pielęgnacji cer mieszanych, tłustych i tych z niedoskonałościami. Olejek miętowy, rewelacyjnie odświeża naszą cerę.









Peeling ma dosyć gęstą konsystencję z dużą ilością drobinek (korund) Jest ich sporo, dzięki czemu działanie jest odczuwalne. Nie musicie się jednak obawiać. Tak naprawdę działanie i ewentualne podrażnienia są w naszych rękach, to my bowiem, dostosowujemy nacisk jaki użyjemy podczas masażu. Ja mam dosyć odporną skórę i lubię mocniej ją wymasować, ale jeżeli Wy tego nie lubicie, potraktujcie peeling łagodniej, a z pewnością nie będziecie zawiedzione.










Peeling normalizujący ma za zadanie regulowanie pracy gruczołów łojowych, działa odświeżająco i oczyszczająco na naszą skórę. Regularnie stosowany ujednolica koloryt naszej cery. Po zastosowaniu moje skóra jest dogłębnie oczyszczona, cera jest pełna blasku i zdrowia. Jest miękka i gładka w dotyku. Skóra prezentuje się nienagannie, suche skórki znikają, a każdy makijaż prezentuje się dużo lepiej na tak przygotowanej skórze. 









Jeżeli macie cerę mieszaną i tłustą lub normalną będziecie naprawdę zadowolone z efektów. Skóra jest oczyszczona, i odświeżona, a ten zapach i uczucie chłodzenia po prostu rewelacyjne. Peeling szybko, stał się moim ulubieńcem i na pewno długo pozostanę mu wierna. Odpowiada mi w nim wszystko skład, opakowanie, zapach i działanie. Warto, także podkreślić, że cena jest również bardzo przyjemna dla portfela, a  sam produkt jest naprawdę bardzo wydajny :) Serdecznie go Wam polecam! I koniecznie, dajcie mi znać jakie peelingi Wy lubicie i polecacie?







38 komentarzy:

  1. Dzisiaj dzień peelingów tej firmy na blogach :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci możliwości używania peelingów mechanicznych. Ja nie mogę, bo mam cerę naczynkową i to się zawsze źle kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś się z nim poznam, na razie nie mam potrzeby ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak już pozużywam moje zapasy to na pewno skusze się na jakiś produkt tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie korund, wiec mysle, ze kiedys go kupie

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj mięta w kosmetykach! Uwielbiam bo fajnie odświeża :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam peelingi. Może kiedyś skuszę się na Vianek :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling dla mnie :) Myślę, że byłabym z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Powinien być dobry przy moim typie skóry. Lubię czuć działanie drobinek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi ciekawie ;) muszę go poznać, też mam cerę mieszaną i lubię mocniejsze zdzieraki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie, chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. koniecznie muszę sobie go kupić i wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety nie bardzo korzystam z peelingów, bo mam cerę naczynkową.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja miałam wersję z lnem i bardzo lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie się dzisiaj nad nim zastanawiałam, ale jednak przy moich naczynkach mógłby wyrządzić chyba krzywdę ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam go, ale chcę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurczę. .. już go chcę alkurat szukam czegoś do twarzy. Mięta, szałwia i korund to coś dla mnie! Uwielbiam peeling Sylveco z korundem właśnie 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedziesz zadowolona, dziąłanie, wydajności i zapach wszytko na plus

      Usuń
  18. Moja cera niestety jest wrażliwa i sucha, ale skoro polecasz ten produkt to będę pamiętała i sugerowala zakup potrzebującym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy wpis, choć produktu nie używam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Też lubię mocniej masować peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam nic z ich firmy ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś kupię i wypróbuje. Teraz mam dwa peelingi do twarzy otwarte i muszę je zużyć najpierw :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też lubię peelingi mechaniczne, na razie mam parę w zapasie, ale ten Vianka wydaje się być dobrym produktem. Firmę znam z kremu pod oczy i mam z nią pozytywne wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miło wspominam krem pod oczy, polecam również szampon nawilżający :) :*

      Usuń
  24. kolejna przydatna opinia na pewno wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  25. Marka Vianek jest mi znana z blogów, osobiście jeszcze nic nie próbowałam z tych kosmetyków. Peelingi to kosmetyki, które bardzo lubię, a teraz mam Clarins drobnoziarnisty.

    OdpowiedzUsuń
  26. z chęcia bym z niego skorzystała bo uwielbiam peelingi:)

    OdpowiedzUsuń
  27. też wolę peelingi mechaniczne :) i mam ochotę na coś z tej serii Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zaciekawił mnie ten produkt :) Z pewnością po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Choć lubię tę markę, obawiam się, że ten peeling byłby dla mnie zbyt agresywny.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię peeling z korundem marki Organique. Tego jeszcze nie miałam ale prezentuje się ciekawie. Ze względu na cerę naczyniową rzadko stosuję peelingi mechanicznie ale raz na jakiś czas lubię mocniej oczyścić skórę, a niestety w moim przypadku peelingi enzymatyczne nie dają tak dobrego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Do mojej suchej cery chyba byłby zbyt mocny ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chciałabym się z nim poznać :) Ja obecnie w roli peelingu używam pasty oczyszczającej z Ziaji oraz Avon Clearskin 3w1 (maska, peeling oraz cleanser) i bardzo lubię te kosmetyki, choć z Vianek też kusi :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger