Moja pielęgnacja skóry wokół oczu. Trzy ulubione formuły i bonus



Pielęgnacja jest dla mnie bardzo ważna, zdecydowanie więcej inwestuję w kosmetyki do pielęgnacji, niż w kolorówkę. Mamy tak ogromny wybór produktów, że pielęgnacja teraz jest nie tylko łatwa i dostępna, ale coraz bardziej różnorodna i ciekawa. Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć w skrócie o mojej pielęgnacji okolic oczu. To szczególnie delikatna i wrażliwa strefa naszej twarzy. Skóra pod oczami jest dużo cieńsza i pozbawiona gruczołów, przez co wymaga nawilżenia i odżywienia w dużo większym stopniu, niż reszta twarzy. Dlatego, dzisiaj pokaże Wam moje ulubione typu produktów pod oczy, które stosuje zamiennie.















Trzy różne produkty, ale nie o markę tutaj chodzi a o konsystencję. Olejek pod oczy, masło oraz krem. Produkty, które stanowią moją genialną trójcę pielęgnacji tej delikatnej strefy. Zapewne nasuwa Wam się pytanie, jak można stosować olej pod oczy, czy też masło i potem nałożyć makijaż wyjść z domu i jeszcze być zadowolonym człowiekiem? Otóż, tak to jest możliwe i powszechnie stosowane. Ja sama stosuję te produkty przed nałożeniem produktów kolorowych i nie złego się nie dzieje. Tajemnica tkwi w umiarze i odpowiednim "wpracowaniu" produktu.














Jegomość olej INCA INCHI marki Nacomi. Olej ten jest skarbem Inków, bogaty w kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6, jest źródłem tokoferoli. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry i wspomaga jej regenerację. Przywraca równowagę lipidową skóry i wyraźnie ją wygładza. To olej, który stosuję od niedawna, do tej pory moim hitem był olej z pestek winogron, także marki Nacomi. Podobna wersja Inków, jest dużo lepsza zatem nie mogłam się oprzeć. Jak stosować olej? Przede wszystkim uważanie i w umiarkowanych ilościach. Musimy uważać, żeby nie dostał się do worka spojowego (co może spowodować dyskomfort) Mój sposób, to przyłożenie palca do otworu, przechylnie buteleczki i ta kropla, która zostaje na palcu jest wystarczająca, aby pokryć całą okolicę pod okiem. Najważniejsze jest wmasowanie oleju, rano kiedy się spieszę i nie mogę zaczekać, aż skóra sama wchłonie produkt, wykonuje szybki ( ale delikatny) masaż. Ciepło palców, sprawia, że produkt szybciej wnika w głąb skóry. Po takim masażu, idę przygotować sobie kawę i wraz z nią siadam do wykonania makijażu. Tak przygotowana skóra, jest miękka, jędrna i optymalnie nawilżona. Korektor, nawet ten najbardziej kryjący i ciężki, zyska lekkości i satynowego wyglądu. A okolica pod okiem, nie będzie wyglądała na ciężką, suchą i starszą niż jest w rzeczywistości. Koniec wchodzenia korektora w załamania i uwydatniania zmarszczek. Olej stanowi poślizg dla korektora, dzięki czemu ten trzyma się skóry, nie wchodząc w jej nierówności. Nie obawiajcie się też rolowania makijażu, czy nieestetycznego ciastkowania. Dobrze rozprowadzony olej, nie wpłynie negatywnie na Wasz makijaż. Jedynie może go ulepszyć!















Krem pod oczy, to opcja dla bardziej wrażliwego oka i osób, które nie lubią bawić się w odpowiednie "wpracowanie: produktu pod oczy.  Krem za zadanie ma, nawilżyć okolice pod okiem, zlikwidować dyskomfort i uczcie suchości, czy ściągnięcia. Dobrze dobrany krem pod oczy, to połowa pielęgnacyjnego sukcesu. Osobiście preferuję te bogatsze formuły, nie lubię kremów-żeli. Podejrzewam, dlczego tak to u mnie wygląda, ponieważ  tak mocno umiłowałam sobie olejową pielęgnację okolic pod oczami, że delikatny żel jest dla mnie niewystarczający. Jeżeli wybierzemy krem, zadbajmy żeby miał wartościowy skład, pełen składników aktywnych. Musi nawilżać, odżywiać i regenerować. 














Na deser masło pod oczy marki LALE, marka w tym wypadku ma znacznie, ponieważ to właśnie u nich po raz pierwszy spotkałam się z tego typu produktem. Długo się nie zastanawiałam nad zakupem, tym bardziej, że skład jest bajeczny i cena bardzo przyjemna. Dla przykładu zielona wersja zawiera w składzie: masło shea, macerat z zielonej herbaty, ekstrakt z zielonej herbaty, kompozycje zapachową. Koniec! Czyż to nie jest piękne? Masło ma zbitą, bogatą konsystencję. Wystarcz dosłownie odrobina produktu i możemy przestąpić do masażu. Pod roztarciu masła w palcach, konsystencja staje się nieco oleista, dzięki czemu odczuwamy poślizg i nie naciągamy skóry pod oczami. Masło ma wiele zastosowań, może służyć do masażu, możemy zastosować go grubszą warstwą jako maskę pod oczy, lub nawilżająco-odżywczy kompres. Wcześniej zużyłam wersję kawową tego masła i byłam oczarowana. To jak gładka i napięta stała się moja skóra pod oczami, nie sprawił dotąd żaden krem, a miałam ich wiele w swoim życiu. Wersja kawowa, zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu, jej działanie widziałam niemal natychmiast, poza tym ten aromat świeżej kawy coś wspaniałego. Z pewnością ponownie wrócę do wersji kawowej, bo ta z zieloną herbatą, nie zachwyciła mnie równie mocno co wyżej wspomniana opcja. Masło, możemy z powadzeniem stosować także na dzień, ale musimy mieć nieco dłużą chwilę, aby móc na spokojnie rozsmarować je pod oczami. Kiedy już poznacie to masło, wiem, że będziecie totalnie oczarowane. 












Jako bonus, chciałam Wam pokazać małe urządzenie do masażu skóry pod oczami, które mam w swoim zbiorach już od bardzo dawna. Tutaj znajdziecie jego pełną recenzję. Masażem, wytwarza ciepło ( rozgrzewa się do 40 stopni) Urządzenie wykorzystuje jonizację w celu odpowiedniego przenikania kremów przeciwzmarszczkowych, jak również funkcję delikatnego masażu wibracyjnego, by wygładzić i usunąć drobne zmarszczki. Masażer, stanowi genialny dodatek do wszelkiego typu kremów. A dodatkowo może stać się  przyjemnym zabiegiem, który będzie miłym ukoronowaniem dnia. 













Oto moja cała pielęgnacyjna gromadka, tak jak wspomniałam wyżej, produkty są przykładowe, te które obecnie stosujęj jednak są one zmienne. Noo w kwestii masła już wiem, że kawowe jest najlepsze na świecie :) i zapewne zaprzestanę dalszym poszukiwaniom. Ponadto, stosuję płatki kolagenowe pod oczy i maskę/koktajl od Nacomi. Kusi mnie również bardzo wypróbowanie peelingu pod oczy, tak, tak dobrze czytacie, znam markę, która posiada taki w swojej ofercie i chyba niebawem się na niego skuszę.












Myślę, że okres jesień-zima to świetny moment, aby zacząć przygodę ze stosowaniem olejów i maseł. Jestem oczywiście bardzo ciekawa jak wygląda Wasza pielęgnacji okolicy pod oczami. Na co stawiacie i jakie produkty wybieracie? Oczywiście podeślijcie mi swoje typy i hity. Buziaki 

36 komentarzy:

  1. Ciekawe jest to masło pod oczy :) Ja osobiście niczego nie stosuję do pielęgnacji skóry w okolicach oczu, ale jeśli czasami mam je podkrążone to robię sobie zimne okłady z herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem bardzo ciekawa masła pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak do tej pory moja pielęgnacja okolic oczu nie była tak rozbudowana ;) Tylko krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam tylko kremu pod oczy i to często zapominam. Jednak to chyba za mało :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to masło Lale, ale teraz używam kawowego :)

    Pielęgnacja skóry wokół oczu to mój priorytet <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię treściwe kremy pod oczy, najlepiej się u mnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  7. To masełko mnie zaciekawiło :) Masażer też mam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Produkty fajne, a i zdjęcia świetne

    OdpowiedzUsuń
  9. Masło pod oczy mnie zaciekawiło, chociaż krem również, bo ja akurat lubię kremy-żele :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię kremik Vianka i Dermeny pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze jakiś czas temu zupełnie zaniedbywałam pielęgnację skóry pod oczami. Teraz to zmieniam, ale używam tylko dwóch kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Same nowości dla nas, ale ta seria z Caudalie mocno nas kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najchętniej bym wypróbowała masełko, bo i zielona herbata i sama konsystencja mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To masło...to masło mnie oczarowało...i ponoć jest również kawowe... muszę je mieć:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również uwielbiam używać olejek pod oczy. Nie znam tego olejku Inków od Nacomi, ale zaciekawił mnie! Na co dzień używam pod oczy ( oraz na szyję) olejku Arganowego i wystarczy dosłownie odrobinka, by idealnie nawilżyć skórę pod okiem. Oczywiście zawsze nakładam olej na wcześniej nałożony krem pod oczy, ponieważ mam wrażenie, że olejek lepiej działa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę wypróbować kawowe masło pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam żadnego z tych produktów. Zawsze mam duże wymagania od produktów pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie bardzo fajnie pod oczami sprawdza się olej z czarnej porzeczki. Lubiłam też masełko z Nacomi, gdyby nie ten słoiczek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja podobnie jak Ty znaczną większą uwagę przykładam do pielęgnacji niz do kolorówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe, chętnie przetestuje to sobie:D

    OdpowiedzUsuń
  21. olejki jakoś mi nie służą pod oczami, łzawią m od tego paczałki :D

    Zapraszam na mój blog urodowy

    OdpowiedzUsuń
  22. I love your blog! It is so interesting and awesome!

    I want to offer you the mutual support of blogs :) Maybe you want to follow me through the GFC?
    Just let me know on my blog, and I will follow back!

    Have a nice day!


    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam wszelkie serum pod oczy, w tej chwili mam ogórkowe od Mokosh - świetne, z kremów wcześniej miałam z avocado Kiehl's, naprawdę rewelacja, teraz mam serię do twarzy od Resibo, też świetny szczerze polecam.
    To masło kawowe bardzo mnie zaciekawiło, na pewno rozejrzę się a nim :D
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chwalę sobi ekosmetyki Resibo :) Sprawdzają się śweitnie

      Usuń
  24. Ciekawy post właśnie szukam czegoś dobrego pod oczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie szukałam czegoś pod oczy !

    OdpowiedzUsuń
  26. Masażera pod oczy nigdy nie stosowałam, ciekawy pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  27. no tak, o to miejsce trzeba szczególnie dbać

    OdpowiedzUsuń
  28. masło pod oczy brzmi jak mój faworyt, szkoda tylko ze nie dbam o skórę w tym obszarze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, musisz nadrobić jak najszybciej. To bardzo wymagająca okolica :)

      Usuń
  29. ciekawe produkty! :) osobiście używam Masła Shea na moją wrażliwą skórę pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło Shea, nadaje się idealnie do piewlęgnacji okolicy pod oczami :)

      Usuń
  30. Nie próbowałam jeszcze nigdy aplikować oleju pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger