Fitomed esencja nawilżająca i antyoksydacyjne serum olejowe




Ten post z powadzeniem, mógłby mieć tytuł "powrót do natury" A to z prostego powodu, kiedyś byłam ogromna fanką kosmetyków marki Fitomed, niestety z czasem uległam pokusie i sięgałam po coraz to nowsze firmy i marki. Takie życie blogerki/testerki i kobiety w jednym. Znamy to co dobre i pewne, ale nieustannie szukamy nowości. Na szczęście w odpowiednim momencie wróciłam na właściwe tory i zwróciłam się fakt po nowe produkty, ale znanej mi marki. Jak się sprawdziły i czy zostaną przy mnie na dłużej? 





















Tym razem postawiłam na dwa produkty do pielęgnacji twarzy. Każdy z nich ma nieco inną formułę i inne zadania do wykonania. Pierwszy produkt do esencja nawilżająca do cery mieszanej róża domasceńska, kolejny to olejowe serum antyoksydacyjne, czyli coś co idealnie sprawdza się w mojej wieczornej pielęgnacji. 






























Esencja nawilżająca do cery mieszanej z róża domasceńską, to produkt, który od razy wrzuciłam do koszyka. Od dawna bowiem miałam ochotę na przetestowanie go. Produkt ten ma szereg właściwości :nawilża, odżywia, regeneruje, zwiększa zdolność naskórka do lepszego przyswajania składników aktywnych z kolejnych kroków pielęgnacyjnych. Esencja zamknięta jest w przezroczystej, poręcznej buteleczce ( 30 ml)  z pipetką. Pozwala to zachować higienę i precyzję aplikacji. Serum swoją konsystencją przypomina rozcieńczoną galaretkę. Jest nieco lepkie podczas nakładania, natomiast nie pozostawia na skórze żadnego nieprzyjemnego filmu. Wchłania się natychmiast i do matu. Nie musicie się jednak obawiać, nie odczujecie ściągnięcia skóry, czy nieprzyjemnego napięcia. W zamian poczujecie prawdziwą ulgę i ukojenie, dla przesuszonej, podrażnionej, czy uszkodzonej skóry, to prawdziwie leczniczy balsam.  


















 Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Glycerin, Pantenol, Rosa Canina Fruit Extract, Sodium Hialuronane, Sodium Alginate, Pnenoxyethanol, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa, Ethylhexylglycerin, C.I.16255









Esencja, była pierwszym produktem po który sięgnęłam po zabiegu CarboLIft, w którym to skóra była mocno podrażniona i w wielu miejscach uszkodzona. Esencja, była ukojeniem i wspomogła szybszą regeneracje skóry. Po użyciu tego produktu, skóra odzyskiwała nawilżenie, miękkość i sprężystość, skóra szybciej się goiła.  Później łączyłam esencje z olejami i maskami i w takiej kombinacji również sprawdzało się znakomicie. W składzie znajdziemy kwas hialuronowy, wodę różaną, wyciąg z owoców dzikiej róży, pantenol, kompleks polisacharydów o działaniu nawilżającym.  Esencja nie zapycha, nie obciąża skóry, nadaje się idealnie jako baza pod makijaż. Serum jest wydajne i stosunkowo tanie 35 zł/ 30 ml Zapach choć różany ( nie przepadam za tym zapachem) nie jest nachalny i męczący. 





















Ponieważ mam cerę mieszaną uznałam, że olejowe serum o właściwościach antyoksydacyjne sprawdzi się u mnie idealnie na noc. Z reguły jest tak, że to w wieczornej pielęgnacji stawiam na bogatsze formuły moje skóra uwielbia oleje, więc serum wydało mi się idealnym rozwiązaniem dla mnie. Olejek ten posiada ogromną moc i potencjał, zawiera w sobie szereg witamin, nierafinowane oleje i substancje antyoksydacyjne (olej z czarnej porzeczki, kwas linolenowy ALA, olej z pestek granatu, kwas punikowy, olej słonecznikowy, kwas alfa-liponowy, witamina E i C, lipoglicyna) Prawda, że brzmi obiecująco? 



















Konsystencja jest typowa dla olejku, nieco cięższa i oczywiście tłusta. Olejek nakładam na suchą oczyszczoną skórę, lub na esencję nawilżającą Fitomed. Wszystko zależy od tego, czego moja skóra potrzebuje w danym momencie. Olejek rozprowadza się szybko i sprawnie, potrzeba oczywiście dłuższej chwili aby się wchłonął. Ja bardzo lubię się z olejami nie przeszkadza mi zatem tłusta warstewka na skórze. Ten produkt, również stosowałam po zabiegu, bo sam producent zalega, stosowanie go po peelingu czy mikrodermabrazji, wówczas skóra ma zwiększoną zdolność wchłaniania składników aktywnych. Jak możecie się domyślać, serum mnie nie podrażniło, nie uczuliło i nie zapchało. Z dnia na dzień, widziałam natomiast jak skóra pięknie się zmienia. Stała się rozjaśniona, pełna blasku i wyglądała na wypoczętą i zregenerowaną. Wiedziałam, że te składniki jej służą, zmiany były szybkie i namacalne. 















Ribes Nigrum Seed Oil, Punica Granatum Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Alfa Liponic Acid, Capryloyl glycine, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract






Serum, pachnie w charakterystyczny sposób, każdy kto używał olejów w swojej pielęgnacji, doskonale zna ten zapach. Nie jest on męczący, czy drażniący ale nie jest też jakimś super zapachem. Wydajność jest ogromna, wystarczą bowiem dwie, trzy krople, aby pokryć cała twarz. Cena to 26,20 za 15ml do kupienia w Fitoteka. 













Oba produkty, sprawdziły się u mnie rewelacyjnie i bardzo się cieszę, że ponownie skłoniłam się ku tej marce. Każdy z tych produktów można używać solo i w duecie, to TY wybierasz i dostosowujesz pielęgnację do potrzeb skóry. Jestem dumna, że to polskie, naturalne i przystępne cenowo produkty. Każdy może czerpać z ich dobrodziejstw. Jestem ciekawa, czy Wy już skorzystałyście? 






Sięgacie po naturalne produkty w swojej pielęgnacji? Znacie któryś z pokazanych kosmetyków? 

39 komentarzy:

  1. Ta konsystencja rocieńczonej galaretki mnie zaciekawiła. Zwłaszcza, że lubie kosmetyki z różą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. staram się sięgać po naturalne produkty coraz cześciej, tych kosmetykó nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze żadnej esencji nie używałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wprowadzić je do swojej pielęgnacji, wzmacniają działanie innych kosmetyków, ale same w sobie też mają szereg wartościowych składników :)

      Usuń
  4. Kojarzę markę, ale głównie z blogów.

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany tą esencje muszę koniecznie mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię ten duecik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I jaki korzystny cenowo! Porozglądam się za nimi:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze takiej esencji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja coraz częściej sięgam po naturalne kosmetyki, choć wciąż przeważają u mnie "te drugie" :) Z marką Fitomed dopiero się zaznajamiam, aktualnie mam wodę lawendową i bardzo ją lubię. Tym chętniej wypróbuję inne produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawe produkty, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. DO tej pory jeszcze nie używałąm niczego z FITOMED. Kiedyś kupiłam żel i tonik do mieszanej cery, ale akurat napatoczył się brat narzekający na wysyp i dostał te kosmetyki.
    Ale, ale... ja chyba powinnam mieć w szafce ich hydrolat różany, czy jakąś różaną mgiełkę! Muszę za nią zerknąć!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że Fitomed ma w swojej ofercie takie esencje. Ciekawe, ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka, ciągle wprowadza jakieś nowości, warto śledzić ich stronę

      Usuń
  13. byłam pewna, że esencja różana będzie do suchej cery, tak jak ich mgiełka różana, a tu niespodzianka :-) i tak mam na nią ochotę :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham różę, więc tym bardziej bym używała z ogromną chęcią.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak dawno nie mialam zadnych nowinek Fitomed ..

    OdpowiedzUsuń
  16. Nia miałam jeszcze nic z tej marki, fajne konsystencje<3

    OdpowiedzUsuń
  17. ja sobie planuje zrobic jakies wieksze zamowienie ich produktow z tymi kultowymi kosmetykami :D o dziwo znam marke od bardzo dawna, ale nic od nich nie testowalam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu, kupowałam namiętnie ich kosmetyki, a później nieco zboczyłam. Na szczęście wracam na właściwe tory :)

      Usuń
  18. Uwielbiam produkty z różą - przeważnie cudownie sprawdzają się w pielęgnacji mojej suchej gęby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla sucharków, róża wskazana, ale i u mieszańców daje świetne efekty :)

      Usuń
  19. Z kosmetykami Fitomed znam się od lat, ale ostatnio nic od nich nie miałam więc chętnie nadrobię kosmetyczne braki ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że Fitomed się rozwija :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczególnie esencja nawilżająca do cery mieszanej wpadła mi w oko!

    OdpowiedzUsuń
  22. Esencja różana zaciekawiła mnie na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Esencja wydaje się być bardzo fajnym kosmetykiem. Jej piękne opakowanie też mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo wszechstronnym kosmetykiem, warto mieć go w kosmetyczce

      Usuń
  24. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą esencją z Fitomed :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger