NUMBERS COLLECTION BY BI-ES



To jak wielką miłością darzę perfumy, nie muszę już chyba nikomu  mówić. Bowiem, każdy kto jest ze mną dłużej, wie jak bardzo cenię sobie zapach i jak pieczołowicie dobieram go w zależności od pory roku, pory dnia, pogody, czy nawet humoru. Dlatego z ogromną przyjemnością przetestowałam nowości zapachowe BI-ES. Numbers Collection, które  inspirowane są numerologią, dzięki temu nosimy zapach, który najbardziej odpowiada naszym cechą i współgra a naszym charakterem. Mam cztery zapachy i wychodzi na to, że mam bardzo złożony charakter, bo w zasadzie, każdy zapach dobrze na mnie leżał i ja czułam się z nim spójnie. Ciekawa jestem, jaki Wy dopasujecie do siebie? 














Nie mogę przejść obojętnie wobec flakoników, które prezentują się wspaniale. Cechują się prostota, którą ja osobiście bardzo sobie cenie. Kojarzą mi się z  perfumami z dawnych lat, coś na wzór słynnego Chanel nr 5. I nie ma w tym nic złego, dobre inspiracje są zawsze w cenie. Flakony są bardzo zgrane, poręczne i urocze, zachowując tym samym elegancję. Pojemność to 50 ml 



























Zapach No2  jest niezwykle subtelny, ale nie bez wyrazu. zapach ten jest odpowiedni dla osób skromnych i wrażliwych, ceniących sobie przyjaźń i poczucie bezpieczeństwa. Zapach ten otula frezją, aksamitką z pikantną nutką jamajskiego pieprzu. Są kremowe, otulają swoją pudrowością,  kojarzą mi się z zpaachami Chloe.  Przyznam, że od początku najbardziej przypadły mi do gustu!













Zapach No3 z numerologicznej kolekcji Numbers doskonały dla osób pozytywnie nastawionych do życia, towarzyskich i kreatywnych. Zapach energetyczny dzięki nutom piżma i lotosu, z tajemniczą aurą czarnej orchidei i pikanteryjnym zakończeniem owocem granatu i mahoniem. To zapach szczęścia, ucieleśniający ducha ciepłej i zmysłowej kobiety. Mnie ten zapach, bardzo rozgrzewa i jest takim promykiem słońca, w zimny i pochmurny dzień.













Kompozycja No9 odpowiednia dla kobiet uczuciowych i pełnych pasji. Intensywny dzięki nutom wanilii i paczuli a zarazem delikatny bo z dodatkiem jaśminu i różowego pieprzu. To wyjątkowo pociągająca kompozycja, której zwieńczeniem są nuty owocoweJest to bardzo przyjemny, słodki i otulający zapach, który dodaje pewności siebie i podkreśla naszą kobiecość, ale w bardzo subtelny i elegancki sposób. Jest w nim coś ulotnego i trudnego do opisania, tym bardziej jest dla mnie interesujący. 













Zapach No33 doskonały dla kobiet zrównoważonych, wyrozumiałych i empatycznychGłównymi nutami kompozycji są róża i wanilia. Ostrości i trwałości nadają mu piżmo, a wyjątkowości  nektar z czarnej porzeczki. Bardzo smakowity zapach, który zostawia za sobą ogon, jest trwały i stanowczy. Najmocniejszy z całej kolekcji. Tutaj róża, wiedzie główny prym, więc myślę, że znajdzie wiele zwolenniczek. 













Zapachy, wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie, są ciekawie złożone i pięknie rozwijają się na skórze w ciągu dnia. Pierwsze mocno alkoholowe "nuty" szybko się ulatniają i ustępują miejsca złożonym kompozycją. Mam czasami wrażenie, że te perfumy pachną drożej, niż w rzeczywistości kosztują. A ich cena jest niezwykle przyjemna za 50 ml zapłacimy ok 35 zł. Żaden z zapachów, nie odpowiada mojej numerologicznej cyfrze, ale wychodzi na to, że mam bardzo złożoną naturę, bo z każdym z nich się polubiłam. Mam wrażenie, że ta kolekcja jest bardziej zintensyfikowana, ponieważ zapachy, są wyczuwalne przez większość dnia, a na włosach, czy szalu nawet na drug dzień.













Jestem bardzo ciekawa w jaki sposób dobieracie swój zapach? Jaką jesteście numerologiczną cyfrą? 

24 komentarze:

  1. Jestem numerologiczną Trójką :) Uwielbiam perfumy z kategorii gourmand, czasem również kwiatowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie one mają przyjemne dla oka opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w perfumach zakochuję się powolutku, jeśli chodzi o numerologię... kurczę! Nie mam bladego pojęcia, muszę sprawdzić. Ja dobieram zapachy szukając w skłądzie wanilli. Uwielbiam ją

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam te zapachy i bardzo się z nimi polubiłam ;) Mój faworyt to No9, jedynie do No3 nie jestem do końca przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne produkty pokazujesz na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to bym chyba była miks wszystkiego xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach nr 3 zdecydowanie mnie kusi!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już same buteleczki mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam tych zapachów, ale są bardzo ciekawe i już same buteleczki przyciągają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem chyba 9 :-)


    Spotkałam się kiedyś z marką Bi-es, ale jej trwałość była na mojej skórze zerowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla siebie wybrałabym nr 33 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie umiałabym wybrać jednego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś zapachy Bi-es, ale to było tak dawno temu, że już nie pamiętam :P Bardzo urocze flakoniki!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger